czwartek, 12 listopada 2015

Koń Przewalskiego

                             Szlachetne Początki  
Pierwsza część serii opowiadającej o historii zasłużonych ras koni nosi tytuł " Szlachetne Początki ". Jak możecie się domyślić ukażą się w niej najstarsze, najpopularniejsze i zagrożone wyginięciu rasy i gatunki.

................................................................................................................................

Koń Przewalskiego
Rasa Pierwotna - Mongolia - Rzadka 

Wysokość : do 142 cm
Maść : bułana, często żółtopłowa, czasami z czarnymi odmianami, w tym z charakterystyczną pręgą na grzbiecie oraz poprzecznie prążkowanymi kończynami
Użytkowość : konie nieudomowione 

Na południowy zachód od stolicy Mongolii, Ułan Batoru, u podnóża południowego pasma górskiego Khenti, rozciąga się niezwykły park narodowy Hustai. Tu, wśród bezkresnych, pokrytych pagórkami stepów, otwartych dolin rzecznych i gęstych lasów, można napotkać konia Przewalskiego, zwanego również dzikim koniem azjatyckim, a przez lokalnych mieszkańców - koniem takhi. Żyjące w głębi rezerwatu stada tych niewielkich, prymitywnych koni to zdumiewający rezultat międzynarodowych starań na rzecz odtworzenia konia Przewalskiego w jego naturalnych warunkach bytowych. Pomimo skromnego wyglądu konie te należą do najważniejszych i bez wątpienia najstarszych przedstawicieli swojego gatunku, są jedynymi, którym udało się przetrwać do naszych czasów w niezmienionej formie. Stanowią one także łącznik pomiędzy rasami współczesnymi a pierwszymi koniowatymi z czasów prehistorycznych. Konie Przewalskiego wywodzą się z bezkresnych stepowych obszarów środkowej Azji. W czasach prehistorycznych przywędrowały do Europy, czego dowodem są liczne zachowane rysunki naskalne z ich udziałem. Dzięki niezwykłym malowidłom, jak te w jaskini Chauvet we francuskim regionie Ardeche, wykonane ok. 30 tysięcy lat temu, widzimy wyraźnie, że cechy pokroju tej rasy pozostawały względnie niezmienione przez kolejne tysiąclecia. Koń Przewalskiego jest niewielkiego wzrostu; rzadko osiąga więcej niż 132 cm w kłębie. Cechuje go masywna, ciężka głowa oraz bułane umaszczenie z ciemniejszymi kończynami ( często poprzecznie prążkowanymi, jak u zebry ), czarna grzywą i czarnym ogonem oraz jasnym podbrzuszem. W przeciwieństwie do innych ras, grzywa konia Przewalskiego rośnie prosto do góry, na długość ok. 20 cm. Ogon przypomina bardziej ogon osła niż konia, z krótkimi włosami u nasady oraz dłuższymi u dołu.
    

 Jedyna rasa koni na świecie, która nie została jeszcze udomowiona i oswojona. Prawie każdy jeździec chciałby kiedyś pojechać na dzikie, rozległe stepy Mongolii, gdzie można napotkać te wspaniałe konie. Następnym razem będzie o tarpanie. Do następnego spotkania !

Seria " Zagadki, tajemnice i ciekawostki - historia ras koni "

wtorek, 10 listopada 2015

Łaciate babeczki z polewą czekoladową

                              Babeczki i muffinki 

Tym przepisem rozpoczynamy część " Babeczki i muffinki ". Będzie sporo pieczenia i dekorowania : )  
       ..............................................................................................................................
Pyszne i sypkie babeczki, które powstały z przepisu na babkę piaskową. Nie są zbyt słodkie, mają zrównoważony smak i miękką czekoladową polewę. Najlepiej smakują ze szklanką mleka.
CIASTO :
- 220 g mąki pszennej
- 40 g i 20 g mąki ziemniaczanej
- 150 g masła
- 150 g drobnego cukru do wypieków
- 3 jajka
- 20 g kakao
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka ekstraktu pomarańczowego
POLEWA :
- 75 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
- 75 g czekolady mlecznej lub gorzkiej
Wykonanie ciasta :
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Mąkę pszenną, 40 g mąki ziemniaczanej i proszek do pieczenia przesiać przez sito do naczynia i odstawić. W misie miksera utrzeć masło z cukrem na jasną, puszystą masę. Potem kolejno wbijać jajka, miksując masę po każdym dodaniu. Wlać ekstrakt pomarańczowy i znów zmiksować. Wsypać przesiane składniki i wymieszać szpatułką. Ciasto podzielić na dwie równe porcje. Do jednej porcji dodać 20 g przesianej mąki ziemniaczanej i wymieszać. Do drugiej wsypać przesiane kakao i również wymieszać. Ciasto jasne i ciemne przełożyć osobno do dwóch jednorazowych rękawów cukierniczych. Odciąć końcówki rękawów. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Do papilotek naprzemiennie wyciskać z rękawów cukierniczych kleksy ciemnego i jasnego ciasta.  W ten sposób napełnić papilotki do 3/4 ich wysokości. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 160 stopni Celsjusza około 25 minut, do suchego patyczka. Wyjąć z formy i ostudzić na kratce.
Wykonanie polewy :
Śmietanę podgrzewać w garnuszku do momentu wrzenia, zdjąć z ognia. Natychmiast dodać posiekaną czekoladę i zaczekać, aż ta się roztopi, od czasu do czasu mieszając. Babeczki udekorować jeszcze ciepłą polewą czekoladową.
    
Możecie udekorować i wykończyć swoje dzieło oprócz polewy czekoladowej wiórkami kokosowymi lub płatkami migdałowymi. Degustujcie, pieczcie i oceniajcie, a następny przepis w nadchodzący weekend.

Seria " Kulinarna magia "

poniedziałek, 9 listopada 2015

Agility, Flyball, Dogtrekking... Trochę o psich sportach ( cz. II )

W pierwszej części skończyłem na tym, że wiele amatorów próbuje pobić światowy rekord. To nie jest tylko bicie rekordów, ale również rozwijanie umiejętności, wesoło spędzanego czasu ze swoim pupilem, zabawa na powietrzu i trening z barwną i piękną przyrodą. W dzisiejszym dalszym ciągu może opisze w przybliżeniu wybrane psie dyscypliny sportowe. Na początek łapanie dysku i piłki z odrobiną skakania i biegania, czyli flyball i frisbee.

Flyball - psi sport polegający na przebiegnięciu psa przez płotki i inne przeszkody do maszyny, która po naciśnięciu łapą wyrzuca piłkę, a następnie powrót do właściciela w jak najkrótszym czasie. Sport ten uprawia się w drużynach, składających się z czterech psów. Wywodzi się z Kalifornii w USA.
Wiele weterynarzy, specjalistów i doświadczonych zawodników w psich sportach poleca flyball jako dobry i zdrowy trening na spalanie tłuszczu, energii i zabawę. Istnieją różne kategorie dostosowane do każdych ras. Im mniejsza rasa, tym niższe przeszkody. Popularna dyscyplina w świecie pasjonatów i ciekawskich.
   

 Frisbee - psi sport polegający na rzucaniu dyskiem frisbee przez człowieka i chwytaniu go przez psa. Wyróżniamy parę rodzajów :
- Superminidistance - pies łapie dysk w wyznaczonym polu. Im dalej rzucimy, tym więcej punktów, a jeśli pies odbije się do złapania czteroma łapami od ziemi otrzymuje dodatkowo 0,5 pkt. ( czas - 90 sekund ).
- Timetrial - polega na wykonaniu 20 - metrowych rzutów złapanych przez psa w jak najkrótszym czasie.
- Longdistance - polega na wykonaniu jak najdłuższego rzutu.

 

I mógłbym tak wymieniać i wymieniać... Mam nadzieję, że dowiedzieliście się czegoś nowego i pożytecznego. A jeszcze w tym tygodniu kolejna część o psiakach. Znowu spotkamy się ze zwierzęcymi sportami. Do zobaczenia !

niedziela, 8 listopada 2015

" Zagadki, tajemnice i ciekawostki - historia ras koni "

Dzisiaj mamy już drugi raz powiedzieć wam wszystkim kolejną dobrą wiadomość. Chcielibyśmy też podziękować za to, że cały czas jesteście z nami, czytacie i oglądacie nowe wpisy i nowości i jesteście po prostu aktywni z naszym blogiem. Rozpoczynamy najnowszą serię, tym razem poświęconą koniom, a będą to najbardziej wyjątkowe i wspaniałe rodzaje i rasy tych zwierząt. Nazwa to : " Zagadki, tajemnice i ciekawostki - historia ras koni ". Od hucułów aż po rasy gorącokrwiste i wyścigowe.
 
 Rozbudźcie w sobie miłość do koni ! Oglądajcie, oglądajcie, oglądajcie...

" Kulinarna magia "

Z przyjemnością informujemy was wszystkich, czytelników i obserwatorów, jak obiecaliśmy powstała nowa seria bloga pt. " Kulinarna magia ". Będziemy w niej opowiadać i dzielić się przepisami znanego polskiego kucharza i blogerki kulinarnej, ale pokażemy również nasze własne. Bardziej szczególny opis znajduje się w nowej zakładce " Zwierzęta w naszym życiu... od strony kulinarnej ". Ładne zdjęcia, kuszące smakiem i wyglądem dania, wszystkie składniki, produkty i proporcje podane jak najlepiej oraz domowe przepisy inspirowane przepisami " polskich mistrzów kuchni " - to cała nowa seria. Części będzie wiele, wiele, wiele...
Przygotujcie się i nastawcie na pyszną ucztę : )

Zachęcamy do komentowania i regularnego obserwowania. Do zobaczenia przy jedzeniu :3

Impuls - Od diabelskiego instynktu do światowego czempiona ( cz. V )

W końcu nadeszła długo wyczekiwana i wspominana majówka. Pomimo tego, że trwa każdego roku tylko trzy, cztery lub pięć dni to jest to bardzo ważny i miły czas. Wiele letnich obozowiczów spotyka się ponownie i opowiada o swoich przeżyciach po obozie, stali szkółkowicze intensywniej trenują, bawią się z końmi i jeżdżą w teren na łąkę, do lasu, nad rzekę w swoje ulubione miejsca, a konie podczas wypuszczania na pastwisko galopują po " bezkresnych " polach, organizują sobie zabawy i zajęcia, skubią soczystą zieloną trawę i siano ze stogów, a źrebaki pokazują swoją siłę, energię i przemierzają dziennie kilka kilometrów od wschodu do zachodu słońca. Euphoria początkowo miała nie zaczynać trenować na coroczne regionalne zawody, festyny i toury, ale ostatecznie podjęto decyzję, że Impuls będzie od początku maja w swoim własnym boksie, a matka ponad rocznego źrebaka rozpocznie szkolenia, treningi i pracę. Pierwszą okazją do zdobycia nagrody i pochwał dla stadniny był Festiwal Majowy w pobliskiej wsi Garcegora, która leży nad rozległymi polami rzepaku i pszenicy i malowniczym wodospadem ( jedynym w regionie ). Festiwal już po raz czwarty miał być połączony z zawodami powiatowymi w skokach przez przeszkody " Puchar Ziemi Nordstrager ". Gniada klacz startowała w tych zawodach w dwóch poprzednich latach i raz zajęła trzecie miejsce, a raz drugie. Celem było tym razem wygrana w całych zawodach, ale forma Euporii była wielką niewiadomą po przyjściu na świat Impulsa. Jednak ciężko pracowano i przygotowywano Kubę, który w tym roku miał reprezentować stadninę. Przyszedł ostatni dzień majówki i czas na zawody w Garcegorze. Kuba z Euphorią mieli startować jako ostatni. Prawie cała stajnia i przyjaciele przyjechali kibicować swojemu koledze i matce Impulsa.
     
Na zawodach było bardzo dużo pięknych i rasowych czystej krwi koni. Zabrzmiał głos :
- Teraz zaprezentuje się Jakub Kowalewski na klaczy Euphoria. Reprezentuje Stadninę Koni Moza.
Nagle widownia i wszyscy zebrani na festynie nie mogli uwierzyć własnym oczom. Zapanowała cisza, skupienie, ale również radość. Czy ktoś się tego spodziewał ? Właśnie nadbiegał w połowie kary, w połowie gniady źrebak. Był to Impuls...

piątek, 6 listopada 2015

Zawiadomienie !!!

Ten weekend będzie pracowity dla nas na blogu. Na te dwa dni zaplanowane jest odświeżenie zdjęć w zakładkach, powstaną nowe serie i dwie nowe zakładki, a dwie zakładki zostaną usunięte. Najprawdopodobniej będą to : " Jeździectwo " ( zmieni się w " Zwierzęta w naszym życiu... od strony jeździeckiej " ) i " Galeria " ( będzie zastąpiona " Zwierzęta w naszym życiu... od strony kulinarnej " ). Więcej o nowej serii i szczegółach jutro. Oczywiście nie mówimy, że wszystko jest już potwierdzone, bo w każdej chwili coś może się zmienić. W niedzielę piąta część opowiadania o Impulsie : ) A galerię chcemy zlikwidować, ponieważ jest rzadko odwiedzana. Czekajcie, oglądajcie i bądźcie na baczności obserwując nas w sobotę i niedzielę w wolnym czasie. Pozdrawiamy i życzymy miłego odpoczynku.

                                                                                                                                           Zespół Bloga 

środa, 4 listopada 2015

Agility, Flyball, Dogtrekking... Trochę o psich sportach ( cz. I )

Ostatnimi czasy dużo słyszałem i czytałem o psich sportach. Od zawsze interesowałem się Agility i psimi zaprzęgami. Jednym z moich marzeń jest przejechanie się zaprzęgiem w środku zimy, kiedy jest masa śniegu i wszystko jest białe, a na przodzie brygada składająca się z husky syberyjskiego. W całej Polsce można oglądać zawody w różnych rodzajach rzutach dyskiem. Jesień to dobry czas na trening ze swoim towarzyszem i wspólne biegi lub spacery. Dla pasjonatów i interesantów oglądanie imprez sportowych z pupilami to fajna atrakcja, a dla zawodowców najważniejszy jest sam udział, ale również dobry wynik.





Popularne widowiska z udziałem psów są chętnie oglądane blisko rejonów podgórskich,  w górach, w Wielkopolsce i na Pomorzu. Amatorzy, którzy trenują swoje psy zazwyczaj próbują dojść do światowego rekordu w skokach ( 1.72 cm ). Natomiast większość z nich nie ma profesjonalnego sprzętu i ochrony. Dalsza część wkrótce...

Czy jazda konna jest taka łatwa?- filmy na YouTube i cała prawda

Ostatnio zaczęłam oglądać pewne filmy na YT i natrafiłam na jeden pod tytułem " Czy jazda konna jest prosta?". Postanowiła, że obejrzę, może będzie ciekawe... Jednak naczytałam się tam bzdur. Zaraz wszystko wyjaśnimy. Będę zapisywała cytaty z tego filmu i to co o nich myślę.

"Czułeś jak można umrzeć przez jeden niezauważalny dla obserwatorów błąd?"- Ja państwa proszę, tak się nie da. Umrzeć można poprzez nieodpowiednie zachowanie, ale takie subtelne i niewidoczne nie powinno nic zepsuć. Jeżeli pędzisz galopem i zaczniesz się zapierać z całych sił, to koń może źle na to zareagować, a ty co najwyżej spadniesz i się potłuczesz. Gorzej jest jeżeli przy tym złamiesz jakąś część ciała np. kręgosłup. Masz zagwarantowane jeżdżenie, ale na wózku. Najgorsza sytuacja to ta, kiedy koń przez ciebie przejedzie. Wtedy nie jest miło i na prawdę można sobie coś zrobić. Jednak jeżeli spokojnie jedziemy kłusem i zrobimy z wolty jajo, to się nic nie stanie!
"Ze zwierzęciem porozumiewamy się sygnałami, które są niezauważalne dla obserwatora."- To jakim sposobem instruktor ci mówi, że dajesz za mało łydki, albo masz zły dosiad (dosiad też jest potrzebny do prawidłowej jazdy)?
"Czy teraz rozumiesz czym jest dla nas jazda konna?"- Po takich dwóch zdaniach "typowy Seba" by nie zrozumiał...
"Bez upadków nie ma sukcesów."- To jest akurat prawda i z tym się zgodzę. Każdy prawdziwy jeździec spadł chociaż raz i potem wsiadł jak na prawdziwego jeźdźca przystało. Coś o tym wiem :) Ale pewnie chodzi tu też o to aby się nie poddawać i trenować. Nie wolno się załamywać po jednej nieudanej jeździe- każdy ma gorsze dni.
"Bez zaufania nie ma szczęścia."- Aby udawało się nam wypełniać to co chcemy musimy też zaufać zwierzęciu. Nie wolno trzymać żadnego konia mocno za pysk tylko dla tego, że inni mówili, że to diabeł- pędzi bryka, staje dęba... Jeżeli my zaufamy konikowi to i on zaufa nam.
"Bez miłości nie ma pasji."- Nie możemy zmuszać się do robienia czegoś. W tedy nie chce nam się tego robić i myślimy, że nie ma sensu tego robić. Jeżeli kochasz, ale tak na prawdę kochasz jazdę konną, to czerpiesz z tego radość i chcesz to robić, nawet jeżeli nie możesz. Nieraz ludzie mówią, że kochają rysować, śpiewać, mówić przed publicznością. Tak ja kocham jeździć konno i oddawać się tym pięknym istotom. One zawsze nas wysłuchają.
"Myślisz, że konie nie są groźne?"- Ja tak myślę, aczkolwiek zdarzają się groźne sytuacje, bo koń sam w sobie nie jest groźnym zwierzęciem. Jeżeli jesteś w środku kopaniny i zostałeś "znokautowany", to starasz się opanować sytuację i zwierzę. Czasem konie nie mają ze sobą dobrych relacji i czasem pogryzą się troszeczkę albo zaczną się kopać. Niebezpiecznie jest na koniu rozpędzonym i wściekłym. W tedy nie mamy nad nim kontroli. Chce nas zrucić i finalnie spadamy, jednak każdego konia da się okiełznać i przyzwyczaić do człowieka. Potrzeba odrobiny cierpliwości i wytrwałości w postanowieniu.
"Myślisz, że łatwo się nimi zajmować?"- Jasne, że nie! Konia trzeba czyścić, karmić, zapewnić mu opiekę weterynaryjną, dobre warunki do życia i naszą miłość. Aby zwierzę nam zaufało musi mieć do tego podstawę, czyli to, że i my chcemy mu zaufać. Bez tego nie ma nic. I krok po kroku zwierzę się do nas przyzwyczaja, pozwala się osiodłać, a w końcu dosiąść. Jednak trzeba pamiętać, że utrzymywanie konia nie jest tanie.
"Czy zaufałbyś nieprzewidywalnemu zwierzęciu ważącemu pół tony mogącemu zabić cię jednym ruchem?"- Jeżeli kochasz ten sport i te zwierzęta, to zaufasz bez problemu, ale bzdurą totalną jest to, że zwykły koń rekreacyjny (np. dorosły koń SP) waży pół tony! Tyle waży dobrze karmiony dorosły ślązak*. Faktem jest to, że koń może zabić nas jednym ruchem, ale nie, jeżeli siedzimy w siodle i po prostu siedzimy. Jeżeli już wylądujemy na ziemi i konik skopie nam mordeczkę to może być nieco gorzej, ale takie przypadki raczej się nie zdarzają.
*- Pisząc ślązak miałam na myśli konia pociągowego popularnego z rasy w całym kraju.
"Jeździectwo wymaga wielu wyrzeczeń."- Sama nie wiem czy aż tak wielu... Faktem jest to, że musimy zająć się odpowiednio koniem przed i po jeździe, ale jeżeli mamy to dobrze wpasowane w plan dnia, to jest całkiem spoko. Jeżeli chodzi o zawody to musimy się już podpasować, ale często odbywają się one w weekendy.
"Wymaga dużo odwagi."- Tutaj chodziło chyba głównie o upadki i tym podobne. Nie można bać się upaść! Jest to niewskazane gdyż to można się zniechęcić. Tego nie powinno się robić, jeżeli mamy warunki do tego, aby coś osiągnąć. Ba, każdy może coś osiągnąć!
"To dla nas coś więcej niż sport."- To również prawda! Jeździectwo to miłość do sportu i koni. Ten kto kocha jeździć konno nie potrzebuje dłuższego tłumaczenia. bo wie jakie to wspaniałe uczucie.
"Konie pomagają nam latać."- Jeżeli się nauczysz skakać, to się od tego uzależnisz. Latanie to rzecz wspaniała. I właśnie konie nam w tym pomagają!
"Pędziłeś kiedykolwiek ok. 40km/h na zwierzęciu dziesięciokrotnie od Ciebie silniejszym?"- Możliwe, że tak. Kocham jeździć w tereny na moim ukochanym wałachu Tenorze. Pomimo jego wieku zawsze, ale to zawsze się stara i każdy galop na nim jest dla mnie wspaniały. Akurat ja jestem na etapie małych skoków i szybkich oraz hardcorwych terenów. To pędzenie może nie jest najbezpieczniejsze, ale jeżeli zaufamy naszemu rumakowi, to zawsze jest wspaniale.
"Czy porozumiewałeś się kiedyś bez słów?"- Każdy jeździec tak robi. Jest to wspaniałe uczucie, kiedy stajesz przed boksem konia, patrzysz mu w oczy ze szczerym uśmiechem, a on parska i chowa się w róg boksu. A le lepiej jest kiedy koń patrzy się na Ciebie i okazuje Ci zaufanie oraz szacunek, którym i my powinniśmy darzyć te szlachetne zwierzęta, które CHCĄ nas wozić na swoim grzbiecie i pokazywać nam świat ze swojej perspektywy.
"Czy pracowałeś kiedyś z istotą nie rozumiejącą głosowych poleceń?"- Nie jest prawdą to, że konie nie rozumieją głosowych poleceń. Jeżeli koń z każdą łydką usłyszy słowo "stęp", "kłus" czy "galop" przyzwyczai się do tego i się nauczy, Konie są bardzo mądrymi zwierzętami i potrafią się nauczyć wielu rzeczy w szybkim czasie. Reagują one przecież na nasze gesty i ułożenie ciała.
"Upadki ze średnio 150cm są tutaj Na porządku dziennym."- 150-centymetrowe szetlandy**, ukażcie się!
**- Kuc szetlandzki to jedna z najmniejszych ras kuców. Dorastają one do 110cm maksymalnie.

T to by było na tyle. Do zobaczenia za kolejne półtora miesiąca :)

niedziela, 1 listopada 2015

Rodzinne Wszystkich Świętych

                               1 listopada
Dzisiejsza niedziela nie jest zwyczajna, ponieważ dzisiaj obchodzimy Wszystkich Świętych. Czas, kiedy odwiedza się na cmentarzu całą rodziną swoich bliskich zmarłych. Jak co roku jechałem z dziadkami i mamą na wieś na grób moich pradziadków. Przed dziesiątą rano leżałem trochę w łóżku. To moje ulubione zajęcie w weekendy. Oprócz tego oglądałem książki z przepisami na różne słodkości i w głowie miałem i nadal mam pomysł na nową serię na blogu. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na ten temat to zapraszam na gmailu i Google+. Na śniadanie zjadłem parówki z musztardą i robiłem hot dogi ( huh ). Musiałem zdążyć się przygotować, ponieważ już o 11 mieliśmy być na cmentarzu. Msza jak msza, tyle tylko, że ze wspominaniem zmarłych, procesja i na cmentarzu. Przy okazji poszedłem odwiedzić mojego wujka i ciocię ze wsi, podobnej do małego miasteczka. Poza tym inni wujkowie, ciocie i dalsza rodzina. W skrócie - spotkanie z całą rodziną. Po powrocie miałem ochotę wypróbować kisiel na zimno z żelkami Frugo, a jak spróbowałem... ( ohyda ) Postanowiłem zjeść same żelki.

 

W ciągu dnia zmywałem również naczynia, bo musiałem pomóc mojej mamie i trwały przygotowania do wprost " familijnego obiadu.

Seria " Kartki z kalendarza "