Przypominamy wam, że na naszym forum trwa seria andrzejkowa z ciekawostkami, a jutro pojawi się quiz na podsumowanie. Natomiast od 4 grudnia już zacznie się bożonarodzeniowa atmosfera. O szczegóły pytajcie na forum. Przepraszamy również za opóźnienie, ponieważ już wczoraj miała się rozpocząć seria świąteczna, której rozpoczęcie zostało przełożone na jutro. Poza tym wiele innych atrakcji, nowości i ozdób.
Zespół Bloga
poniedziałek, 30 listopada 2015
czwartek, 26 listopada 2015
Atrakcje na andrzejki
W najbliższy weekend w różnych barach, pubach, restauracjach i hotelach będą organizowane bale, zabawy i imprezy z okazji andrzejek, które przypadają w tym roku w poniedziałek, ale sobota i niedziela to lepszy czas na rozrywkę. Andrzejki najczęściej kojarzą się z wróżbami, laniem wosku i tańcami. Czy domyślilibyście się, że istnieją aż 23 symbole związane z tym " świętem " ??? Prawie każda szkoła robi również w tym czasie dyskoteki i konkursy. Warto jest przeczytać i dowiedzieć się więcej o przysłowiach i wróżbach, bo w tym wszystkim znajduje się ziarno prawdy.
Przez kilka dni na naszej stronie zapanuje impreza andrzejkowa. Trochę powiemy o tradycjach, zwyczajach, przysłowiach, wróżbach i opiszemy symbole. Zdradzimy również ciekawostki, a na forum pojawi się quiz i czteroczęściowa seria.
wtorek, 24 listopada 2015
Pytania, raporty, relacje i zapowiedzi, czyli końcówka jesieni i zbliżające się święta
Już powoli kończy się listopad, a zbliża się zima i święta Bożego Narodzenia. Przez cały rok czeka się na tą jedyną wspaniałą atmosferę, która wtedy panuje dookoła. Jest dużo przygotowań w kuchni. Piecze się rozmaite ciasta ( najczęściej piernik, sernik, keks ), przygotowuję się sałatki, ryby i mięsa i gotuje się domowe pierogi z kapustą i grzybami. Wśród roślin często króluje popularna gwiazda betlejemska, która ozdabia w grudniu wiele mieszkań. W prawie każdej miejscowości widnieją świąteczne kolorowe ozdoby. Na skwerach, w parkach i w centrach spacerując po zmroku miło jest widzieć świetlne gwiazdy, dzwony, choinki i inne. Natomiast jedną z najważniejszych rzeczy jest choinka. Chyba każdemu przyjemność sprawia ozdabianie świątecznego drzewka razem ze swoją rodziną. Na naszym blogu już w pierwsze dni grudnia zapanuje bożonarodzeniowa atmosfera. W serii " Kulinarna magia " będziemy prezentować słodkie przepisy na ciasta, ciasteczka... Jednym słowem same słodkości. Powstanie nowe i krótkie opowiadanie związane z Bożym Narodzeniem, które będzie realizowane od 29 listopada do 26 grudnia. Tygodniowo pojawiać się będą 3-4 części. Oczywiście nie obejdzie się bez nowego szablonu : )

Powstanie również nowa seria świąteczna. W niej opisane będą tradycje bożonarodzeniowe z całego świata, zwyczaje, symbole oraz ciekawostki. Na forum pojawiać się będą świąteczne i liczne pytania. Zachęcamy do dołączenia, bo to właśnie na forum macie możliwość dowiedzenia się o szczegółach nowości. Również ukażą się nasze relacje i raporty z zimowych jazd, spacerów i treningach z psami. Zostało już mało czasu do rozpoczęcia tego wszystkiego, więc oglądajcie, oczekujcie i działajcie !
Powstanie również nowa seria świąteczna. W niej opisane będą tradycje bożonarodzeniowe z całego świata, zwyczaje, symbole oraz ciekawostki. Na forum pojawiać się będą świąteczne i liczne pytania. Zachęcamy do dołączenia, bo to właśnie na forum macie możliwość dowiedzenia się o szczegółach nowości. Również ukażą się nasze relacje i raporty z zimowych jazd, spacerów i treningach z psami. Zostało już mało czasu do rozpoczęcia tego wszystkiego, więc oglądajcie, oczekujcie i działajcie !
sobota, 21 listopada 2015
Tarpan
Przepraszam, że następna rasa nie pojawiła się już w czwartek, ale wtedy nie miałem czasu, bo byłem zajęty.
.............................................................................................................................................
Tarpan
Rasa Pierwotna - Polska, Rosja - Wymarła w czystej postaci
Wysokość : do 134 cm
Maść : prymitywna bułana lub myszata, z pręgą na grzbiecie, ciemnym zabarwieniem lub poprzecznymi prążkami na dolnych partiach kończyn
Użytkowość : jazda wierzchem, lekkie prace pociągowe
Prehistoryczne malowidła na ścianach jaskini Lascaux we Francji z zadziwiającą precyzją przedstawiają dwa całkowicie odmienne typy ówczesnych koni. Pierwszy z nich przypomina konia Przewalskiego, a drugi, reprezentowany przez zastęp trzech eleganckich osobników o smukłych kończynach, wykazuje wiele cech podobnych do innej znaczącej w historii rasy - tarpana. Tarpan ( w języku rosyjskim " dziki koń " ) zajmuje centralne miejsce w ewolucji ras końskich i jest uważany za bliższego krewnego współczesnych koni niż koń Przewalskiego, z którym zresztą, pomimo różnic w wyglądzie, bywał mylony, głównie ze względu na podobny rejon zamieszkiwania. Tarpany osiedliły się na terenach zachodniej Rosji oraz Europy Wschodniej i dały początek rasom wykorzystywanym przez kultury starożytne w powożeniu rydwanami, od Greków po Egipcjan, Asyryjczyków, Scytów i Hetytów. Najsilniejszy wpływ wywarły na lekkie rasy koni w Europie Wschodniej i Eurazji, podczas gdy wpływy konia Przewalskiego rozprzestrzeniły się poprzez Azję Środkową do Chin i na wschód do Japonii. Tarpany łączy się przede wszystkim z wyjątkowymi, miniaturowymi kucami kaspijskimi, choć prawdopodobnie większe znaczenie ma ich udział w rozwoju środkowoazjatyckich ras pustynnych, być może nawet samego konia arabskiego. W Europie wpływy tarpana są wyraźnie widoczne w portugalskich kucach sorraia - przodkach majestatycznych ras iberyjskich - oraz w rumuńskich hucułach i konikach polskich. Konik polski jest najbliższym potomkiem tarpana, z którym łączy go wiele wspólnych cech pokroju. To zresztą w dużej mierze konikowi polskiemu współczesne tarpany zawdzięczają swoje istnienie. Podobnie jak koń Przewalskiego tarpany zostały całkowicie wytępione w naturze - ostatniego dziko żyjącego tarpana przypadkowo zabito w 1879 r. podczas próby schwytania, a ostatni tarpan w niewoli zmarł w rosyjskim ogrodzie zoologicznym w 1909 r.
Wysokość : do 134 cm
Maść : prymitywna bułana lub myszata, z pręgą na grzbiecie, ciemnym zabarwieniem lub poprzecznymi prążkami na dolnych partiach kończyn
Użytkowość : jazda wierzchem, lekkie prace pociągowe
Prehistoryczne malowidła na ścianach jaskini Lascaux we Francji z zadziwiającą precyzją przedstawiają dwa całkowicie odmienne typy ówczesnych koni. Pierwszy z nich przypomina konia Przewalskiego, a drugi, reprezentowany przez zastęp trzech eleganckich osobników o smukłych kończynach, wykazuje wiele cech podobnych do innej znaczącej w historii rasy - tarpana. Tarpan ( w języku rosyjskim " dziki koń " ) zajmuje centralne miejsce w ewolucji ras końskich i jest uważany za bliższego krewnego współczesnych koni niż koń Przewalskiego, z którym zresztą, pomimo różnic w wyglądzie, bywał mylony, głównie ze względu na podobny rejon zamieszkiwania. Tarpany osiedliły się na terenach zachodniej Rosji oraz Europy Wschodniej i dały początek rasom wykorzystywanym przez kultury starożytne w powożeniu rydwanami, od Greków po Egipcjan, Asyryjczyków, Scytów i Hetytów. Najsilniejszy wpływ wywarły na lekkie rasy koni w Europie Wschodniej i Eurazji, podczas gdy wpływy konia Przewalskiego rozprzestrzeniły się poprzez Azję Środkową do Chin i na wschód do Japonii. Tarpany łączy się przede wszystkim z wyjątkowymi, miniaturowymi kucami kaspijskimi, choć prawdopodobnie większe znaczenie ma ich udział w rozwoju środkowoazjatyckich ras pustynnych, być może nawet samego konia arabskiego. W Europie wpływy tarpana są wyraźnie widoczne w portugalskich kucach sorraia - przodkach majestatycznych ras iberyjskich - oraz w rumuńskich hucułach i konikach polskich. Konik polski jest najbliższym potomkiem tarpana, z którym łączy go wiele wspólnych cech pokroju. To zresztą w dużej mierze konikowi polskiemu współczesne tarpany zawdzięczają swoje istnienie. Podobnie jak koń Przewalskiego tarpany zostały całkowicie wytępione w naturze - ostatniego dziko żyjącego tarpana przypadkowo zabito w 1879 r. podczas próby schwytania, a ostatni tarpan w niewoli zmarł w rosyjskim ogrodzie zoologicznym w 1909 r.

......................................................................................................................................
Tarpan już jest wymarły w czystej postaci, ale dzięki konikowi polskiemu został odtworzony. To bardzo zasłużona rasa dla współczesnych koni. Następnym razem uwielbiane hucuły : )
Seria " Zagadki, tajemnice i ciekawostki - historia ras koni "
środa, 18 listopada 2015
Wyjazd na konkurs
18 listopada
Po dłuższej przerwie powraca moja pierwsza seria " Kartki z kalendarza ". Dzisiaj nie musiałem iść do szkoły, bo na dzisiaj miałem zaplanowany wyjazd na konkurs rejonowy z polaka. Wcale nie było jakoś bardzo nudno, przeżyło się. Nie miałem wiele do nadrabiania jeśli chodzi o lekcje, więc miałem trochę więcej luzu. Obudziłem się wcześnie ( nie jestem typem śpiocha ) i pożegnałem się z moją mamą, która właśnie wychodziła do pracy. Oglądałem telewizję leżąc na kanapie ( hue ), ale po godzinie znudziło mi się. Musiałem się ubrać odświętnie. Jechałem prawie półtorej godziny do celu, a wracałem ok. tak samo długo. Miałem również półtorej godziny na napisanie testu, który nie był moim zdaniem masakrycznie trudny. Na szczęście w plecaku czekały na mnie słodycze, soczki i tablet :3 Jak wróciłem to odwiedziłem moich dziadków, a później zacząłem nadrabiać zaległości ze szkoły, a wieczorem siedziałem przy komputerze. Jutro planuję zrobić nowy wpis z ras koni.
Seria " Kartki z kalendarza "
Po dłuższej przerwie powraca moja pierwsza seria " Kartki z kalendarza ". Dzisiaj nie musiałem iść do szkoły, bo na dzisiaj miałem zaplanowany wyjazd na konkurs rejonowy z polaka. Wcale nie było jakoś bardzo nudno, przeżyło się. Nie miałem wiele do nadrabiania jeśli chodzi o lekcje, więc miałem trochę więcej luzu. Obudziłem się wcześnie ( nie jestem typem śpiocha ) i pożegnałem się z moją mamą, która właśnie wychodziła do pracy. Oglądałem telewizję leżąc na kanapie ( hue ), ale po godzinie znudziło mi się. Musiałem się ubrać odświętnie. Jechałem prawie półtorej godziny do celu, a wracałem ok. tak samo długo. Miałem również półtorej godziny na napisanie testu, który nie był moim zdaniem masakrycznie trudny. Na szczęście w plecaku czekały na mnie słodycze, soczki i tablet :3 Jak wróciłem to odwiedziłem moich dziadków, a później zacząłem nadrabiać zaległości ze szkoły, a wieczorem siedziałem przy komputerze. Jutro planuję zrobić nowy wpis z ras koni.
Seria " Kartki z kalendarza "
poniedziałek, 16 listopada 2015
Bieg Św. Huberta nad morzem 2015 - Relacja
W listopadzie, w Narodowe Święto Niepodległości, w dniu wolnym od szkoły i pracy miałem zaszczyt i okazję, żeby wybrać się na hubertusa nad morzem. Był to dopiero mój drugi hubertus, ale zapamiętam go na bardzo długo. Nie ubrałem białych bryczesów, ponieważ nadal były brudne po wielu próbach czyszczenia ( plamy po pierwszym hubertusie ). Na szczęście nie tylko ja nie przyjechałem w białych bryczesach. Zjawiło się wielu gości, jeźdźców i rodzin uczestników. Najpierw trzeba było wyczyścić swoje konie ( lepiej wcześniej, żeby później mieć więcej czasu na osiodłanie ), a ciekawscy i oglądający cały bieg z gonitwą czekali na rozpoczęcie siedząc w dużej i przytulnej restauracji z kominkiem i barem z napojami. Oczywiście przyjezdni byli zakwaterowani w swoich pokojach. Wszyscy wyczekiwali i wyczekiwali... W końcu całe wydarzenie zbliżało się nieubłaganie szybko. Zaczęto siodłać rumaki i przygotowywać bryczkę, która podczas biegu miała co jakiś czas towarzyszyć jeźdźcom. Przed wyjazdem nastąpiło przemówienie prezesa tamtejszego klubu jeździeckiego, a przy okazji przypomniał tradycję i historię Biegu Św. Huberta. Terenowe przeszkody, galopy w lesie, w jeziorze i na łące, słuchanie szumu morza, śpiewanie piosenek i główna atrakcja - pogoń za lisem. Przed pogonią każdy koń otrzymał flo :3 Ja siedziałem na grzbiecie mojej kochanej przyjaciółki - na klaczy La Krima. Nie udało nam się złapać lisa, ale i tak wykazała się szybkością i dzielnie się spisała.

Po powrocie zorganizowano ognisko z herbatą, kiełbaskami, napojami i grillem. Ten hubertus był pełen wrażeń i dobrej zabawy. Zostanie w mojej pamięci na długo.


Jeśli chcecie zobaczyć filmiki z hubertusa nad morzem to koniecznie zajrzyjcie na profil Stadniny Koni Maciukiewicz na Facebooku, a ja żegnam i pozdrawiam. Już odliczam do następnej gonitwy ( Huh... ).

Po powrocie zorganizowano ognisko z herbatą, kiełbaskami, napojami i grillem. Ten hubertus był pełen wrażeń i dobrej zabawy. Zostanie w mojej pamięci na długo.


Jeśli chcecie zobaczyć filmiki z hubertusa nad morzem to koniecznie zajrzyjcie na profil Stadniny Koni Maciukiewicz na Facebooku, a ja żegnam i pozdrawiam. Już odliczam do następnej gonitwy ( Huh... ).
niedziela, 15 listopada 2015
Babeczki z herbatą matcha, czekoladą i dwukolorowym kremem
Zielone babeczki z biało-zielonym kremem. Swój kolor i aromat zawdzięczają japońskiej herbacie matcha. Dodana do ciasta czekolada podnosi smak babeczek. Czekolada z matchą to świetne połączenie !
CIASTO :
- 110 g mąki pszennej
- 110 g masła
- 90 g drobnego cukru do wypieków
- 2 duże jajka
- 1 i 1/2 łyżki herbaty matcha ( najlepiej użyć tej z napisem baking grade lub cooking grade )
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 100 g posiekanej gorzkiej czekolady lub drobinek czekoladowych ( chocolate chips )
KREM :
- 150 ml schłodzonej śmietany kremówki 36%
- 200 g schłodzonego serka mascarpone
- 1 łyżka cukru pudru
- 2 łyżeczki przesianej herbaty matcha
Wykonanie ciasta :
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Mąkę, proszek do pieczenia i herbatę przesiać przez sito do naczynia i odstawić. W misie miksera utrzeć masło z cukrem na jasną, puszystą masę. Następnie dodać jajka, jedno po drugim, miksując masę po każdym dodaniu. Wlać ekstrakt waniliowy i znów zmiksować. Do masy wsypać przesiane suche składniki. Zawartość misy mieszać szpatułką do uzyskania gładkiego ciasta, nie dłużej. Wsypać kawałeczki czekolady, ponownie wymieszać. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Każdą papilotkę napełnić ciastem do 4/5 wysokości. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez 20-25 minut, do suchego patyczka. Wyjąć z formy i ostudzić na kratce.
Wykonanie kremu :
Śmietanę i mascarpone umieścić w misie miksera i ubić na sztywny krem, pod sam koniec dodając cukier puder. Połowę kremu dokładnie wymieszać z herbatą. Przygotować trzy jednorazowe rękawy cukiernicze. Jeden wypełnić białym kremem, a drugi - zielonym. Oba rękawy z odciętymi końcówkami umieścić obok siebie w trzecim, zakończonym tylką do dekoracji w kształcie ostro wciętej gwiazdki. Na każdą babeczkę wyciskać jednocześnie krem biały i zielony, przesuwając rękaw spiralnym ruchem od brzegu do środka ciastka. Babeczki przechowywać w lodówce.
Wykonanie ciasta :
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Mąkę, proszek do pieczenia i herbatę przesiać przez sito do naczynia i odstawić. W misie miksera utrzeć masło z cukrem na jasną, puszystą masę. Następnie dodać jajka, jedno po drugim, miksując masę po każdym dodaniu. Wlać ekstrakt waniliowy i znów zmiksować. Do masy wsypać przesiane suche składniki. Zawartość misy mieszać szpatułką do uzyskania gładkiego ciasta, nie dłużej. Wsypać kawałeczki czekolady, ponownie wymieszać. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Każdą papilotkę napełnić ciastem do 4/5 wysokości. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez 20-25 minut, do suchego patyczka. Wyjąć z formy i ostudzić na kratce.
Wykonanie kremu :
Śmietanę i mascarpone umieścić w misie miksera i ubić na sztywny krem, pod sam koniec dodając cukier puder. Połowę kremu dokładnie wymieszać z herbatą. Przygotować trzy jednorazowe rękawy cukiernicze. Jeden wypełnić białym kremem, a drugi - zielonym. Oba rękawy z odciętymi końcówkami umieścić obok siebie w trzecim, zakończonym tylką do dekoracji w kształcie ostro wciętej gwiazdki. Na każdą babeczkę wyciskać jednocześnie krem biały i zielony, przesuwając rękaw spiralnym ruchem od brzegu do środka ciastka. Babeczki przechowywać w lodówce.
Pewnie myślicie, że połączenie herbaty z czekoladą może być trochę dziwne, ale za to pyszne. Czasami warto jest eksperymentować. Do następnego spotkania przy babeczkach : )
Seria " Kulinarna magia "
Agility, Flyball, Dogtrekking... Trochę o psich sportach ( cz. III )
Witam wszystkich ponownie !!! Ostatnio było o " latających " psich dyscyplinach. Mam nadzieję, że stali czytelnicy dowiedzieli się czegoś nowego, a mi również przybyło informacji. Przyszedł czas na las, wycieczki i tory wyścigowe, czyli psie wyścigi i Dogtrekking w jednym wydaniu ! Zapewne większość z was wie coś o wyścigach chartów i dłuższych pieszych wędrówkach, ale nazwy mogą być jak się domyślam rzadko spotykane i słyszane. Zacznijmy od spaceru, ...

Dogtrekking - jest najbardziej przyjazną i zorganizowaną formą wypoczynku dla psa i jego właściciela. Jest skierowany dla wszystkich bardziej lub mniej aktywnych właścicieli psów. Uczestnictwo w dogtrekkingu nie wymaga szczególnych przygotowań. Dystans ok. 20 - 30 km jest w stanie przejść każdy zdrowy człowiek i zdrowy pies. Wystarczą chęci i determinacja. Piesze wędrówki ze swoim pupilem w górach, lesie, po polach, łąkach i pagórkach, osiąganie i zdobywanie nowych tras, oglądanie przyrody ze zwierzęcym towarzyszem, postoje przy rzece, jeziorze, potoku i trzymanie kondycji - to cała filozofia.
a następnie przenosimy się na arenę...

Wyścigi chartów - wyścigi najszybszych psów na świecie, które potrafią osiągnąć prędkość nawet 70 km/h. Kiedyś nawierzchnię toru stanowiła trawa, a dziś najwyżej cenione są tory o piaszczystej, odpowiednio profilowanej nawierzchni. Wiele osób, które oglądają te zawody na żywo często biorą udział w zakładach podobnych do tych z wyścigów konnych. Nie tylko ścigają się charty natomiast to one najczęściej są wystawiane i trenowane na " formułę 1 ".
W następnej części ujrzycie psie zaprzęgi i nie tylko ! Dawajcie komentarz bez wahania i oczekujcie na kolejne psie " występy ". Życzę dobrego zakończenia weekendu.
Dogtrekking - jest najbardziej przyjazną i zorganizowaną formą wypoczynku dla psa i jego właściciela. Jest skierowany dla wszystkich bardziej lub mniej aktywnych właścicieli psów. Uczestnictwo w dogtrekkingu nie wymaga szczególnych przygotowań. Dystans ok. 20 - 30 km jest w stanie przejść każdy zdrowy człowiek i zdrowy pies. Wystarczą chęci i determinacja. Piesze wędrówki ze swoim pupilem w górach, lesie, po polach, łąkach i pagórkach, osiąganie i zdobywanie nowych tras, oglądanie przyrody ze zwierzęcym towarzyszem, postoje przy rzece, jeziorze, potoku i trzymanie kondycji - to cała filozofia.
a następnie przenosimy się na arenę...
Wyścigi chartów - wyścigi najszybszych psów na świecie, które potrafią osiągnąć prędkość nawet 70 km/h. Kiedyś nawierzchnię toru stanowiła trawa, a dziś najwyżej cenione są tory o piaszczystej, odpowiednio profilowanej nawierzchni. Wiele osób, które oglądają te zawody na żywo często biorą udział w zakładach podobnych do tych z wyścigów konnych. Nie tylko ścigają się charty natomiast to one najczęściej są wystawiane i trenowane na " formułę 1 ".
W następnej części ujrzycie psie zaprzęgi i nie tylko ! Dawajcie komentarz bez wahania i oczekujcie na kolejne psie " występy ". Życzę dobrego zakończenia weekendu.
sobota, 14 listopada 2015
Najnowsze newsy
Odkąd zostały stworzone nowe zakładki o jeździectwie i gotowaniu przybyli nowi czytelnicy, z czego bardzo się cieszymy : ) Jutro kolejny wpis z serii " Kulinarna magia " i " świeża " część o psich sportach. Przyszedł czas na zmianę pozostałych zakładek, która będzie realizowana jutro i w poniedziałek. Co każdy tydzień przybywa również odwiedzin ze Stanów Zjednoczonych za co serdecznie dziękujemy. Już dobiega końca ciepła, barwna i kolorowa jesień, bo zaczyna już pokazywać swoje deszczowe i wietrzne oblicze. Natomiast przypominamy, że jeśli chcecie zaproponować jakieś inne zmiany na blogu to nie bądźcie nieśmiali i napiszcie do nas na Google+ lub na gmailu. Poza tym możliwe jest stworzenie drugiej ankiety w grudniu. Czekamy również na odpowiedzi dotyczące najnowszego pytania na forum. W ciągu maks. pięciu dni opublikowana zostanie relacja z hubertusa nad morzem w dniu niepodległości. nie będziemy na razie zdradzać wszystkiego, bo nie będzie żadnej niespodzianki, więc nadal zachęcamy do aktywności na naszym blogu.
Współtwórcy
Współtwórcy
czwartek, 12 listopada 2015
Koń Przewalskiego
Szlachetne Początki
Pierwsza część serii opowiadającej o historii zasłużonych ras koni nosi tytuł " Szlachetne Początki ". Jak możecie się domyślić ukażą się w niej najstarsze, najpopularniejsze i zagrożone wyginięciu rasy i gatunki.
................................................................................................................................
Koń Przewalskiego
Rasa Pierwotna - Mongolia - Rzadka
Wysokość : do 142 cm
Maść : bułana, często żółtopłowa, czasami z czarnymi odmianami, w tym z charakterystyczną pręgą na grzbiecie oraz poprzecznie prążkowanymi kończynami
Użytkowość : konie nieudomowione
Na południowy zachód od stolicy Mongolii, Ułan Batoru, u podnóża południowego pasma górskiego Khenti, rozciąga się niezwykły park narodowy Hustai. Tu, wśród bezkresnych, pokrytych pagórkami stepów, otwartych dolin rzecznych i gęstych lasów, można napotkać konia Przewalskiego, zwanego również dzikim koniem azjatyckim, a przez lokalnych mieszkańców - koniem takhi. Żyjące w głębi rezerwatu stada tych niewielkich, prymitywnych koni to zdumiewający rezultat międzynarodowych starań na rzecz odtworzenia konia Przewalskiego w jego naturalnych warunkach bytowych. Pomimo skromnego wyglądu konie te należą do najważniejszych i bez wątpienia najstarszych przedstawicieli swojego gatunku, są jedynymi, którym udało się przetrwać do naszych czasów w niezmienionej formie. Stanowią one także łącznik pomiędzy rasami współczesnymi a pierwszymi koniowatymi z czasów prehistorycznych. Konie Przewalskiego wywodzą się z bezkresnych stepowych obszarów środkowej Azji. W czasach prehistorycznych przywędrowały do Europy, czego dowodem są liczne zachowane rysunki naskalne z ich udziałem. Dzięki niezwykłym malowidłom, jak te w jaskini Chauvet we francuskim regionie Ardeche, wykonane ok. 30 tysięcy lat temu, widzimy wyraźnie, że cechy pokroju tej rasy pozostawały względnie niezmienione przez kolejne tysiąclecia. Koń Przewalskiego jest niewielkiego wzrostu; rzadko osiąga więcej niż 132 cm w kłębie. Cechuje go masywna, ciężka głowa oraz bułane umaszczenie z ciemniejszymi kończynami ( często poprzecznie prążkowanymi, jak u zebry ), czarna grzywą i czarnym ogonem oraz jasnym podbrzuszem. W przeciwieństwie do innych ras, grzywa konia Przewalskiego rośnie prosto do góry, na długość ok. 20 cm. Ogon przypomina bardziej ogon osła niż konia, z krótkimi włosami u nasady oraz dłuższymi u dołu.

Jedyna rasa koni na świecie, która nie została jeszcze udomowiona i oswojona. Prawie każdy jeździec chciałby kiedyś pojechać na dzikie, rozległe stepy Mongolii, gdzie można napotkać te wspaniałe konie. Następnym razem będzie o tarpanie. Do następnego spotkania !
Seria " Zagadki, tajemnice i ciekawostki - historia ras koni "
Jedyna rasa koni na świecie, która nie została jeszcze udomowiona i oswojona. Prawie każdy jeździec chciałby kiedyś pojechać na dzikie, rozległe stepy Mongolii, gdzie można napotkać te wspaniałe konie. Następnym razem będzie o tarpanie. Do następnego spotkania !
Seria " Zagadki, tajemnice i ciekawostki - historia ras koni "
Subskrybuj:
Posty (Atom)