piątek, 23 listopada 2018

Impuls - Od diabelskiego instynktu do światowego czempiona (cz. XIX)

Młody wierzchowiec na chwilę obecną był zadowolony ze swojej sytuacji. Samotny mężczyzna zamieszkujący malowniczą górską dolinę był bardzo sympatyczny, a zarazem gościnny. Zapewnił mu suche, bezpieczne schronienie oraz pożywienie i wodę pod dostatkiem. Impuls bardzo często rozmyślał jednak nad tym, jak długo tak pozostanie. Pomimo tego, że w towarzystwie nowo poznanego człowieka czuł się bardzo dobrze, pragnął wrócić do rodzinnej wsi, do swojego boksu, do swoich przyjaciół, do tamtego miejsca. Pewnego słonecznego poranka, podczas gdy ogier pasł się razem z krowami na pastwisku, mężczyzna po śniadaniu wyczyścił swojego kuca, osiodłał go i dosiadł. Zanim wyruszył, powiedział do Impulsa:
- Nie martw się młody rumaku, wkrótce wrócimy. Jedziemy do pobliskiej wioski odebrać pocztę, a w drodze powrotnej zatrzymamy się w leśnej karczmie. Możemy wrócić dopiero za kilka godzin, więc posłuchaj mnie teraz uważnie. Krowy i pozostałe zwierzęta zostawiam pod twoją opieką, natomiast ty masz dzisiaj dostęp do pastwiska tyle czasu, ile tylko zechcesz. Pod drzwiami chatki zostawiam ci worek owsa i paszę dla kur i krów oraz wiadra. Skorzystaj z wody z pobliskiego źródła lub stawku. Zatem do zobaczenia, nie rób tylko nic głupiego.

.......................................................................................................................................................

Po tych słowach młody koń postanowił zacząć wypełniać swoje obowiązki. Po opuszczeniu pastwiska napełnił koryto na łące krowom oraz koryto w kurzej zagrodzie. Następnie wziął puste wiadra w pysk i ruszył w kierunku stawu. Znajdował się on przy początkowym odcinku kamienistej dróżki, prowadzącej w kierunku strzelistych szczytów otaczających całą dolinę.
Zobacz obraz źródłowy
Nie miał pojęcia, gdzie dokładnie prowadzi ta dróżka, nie była niczym oznaczona, a największą zagadką było to, co może się znajdować za potężnymi stromymi zboczami i skalnymi ścianami. Mimo ogromnej ciekawości postanowił, że nie warto się porywać na samodzielną wyprawę w nieznane, przynajmniej w obecnej sytuacji. Po dotarciu do brzegu stawu, napełnił wiadra i skierował się w stronę chatki, długo jeszcze wpatrując się w górskie pasmo. Gdy wrócił na miejsce stwierdził, że najlepszym pomysłem na najbliższy czas będzie popołudniowa drzemka. Jednak nie spodziewał się tego, co go spotka po obudzeniu się...

czwartek, 22 listopada 2018

Praca, praca i jeszcze raz praca!

Witajcie!

W ostatnim czasie na naszym blogu nie pojawia się dużo postów, lecz nie oznacza to, że nie pracujemy! Jak już zapewne zauważyliście dłuższą chwilę temu nasza strona ma nowy szablon, który jest efektem pracy Leny. Podstrony również są już skończone, zatem zachęcamy do przeczytania. Jeśli macie propozycje lub pomysły na jakąś nową zakładkę piszcie do nas! Już jutro pojawi się długo wyczekiwana kolejna część przygód impulsa i nie tylko.

Do zobaczenia jutro!
Wojtek i Lena

wtorek, 13 listopada 2018

Wspominkowo..

Hej wszystkim!

Dzisiaj chciałbym w skrócie opowiedzieć wam jak wyglądało moje ostatnie kilkanaście miesięcy z perspektywy końskiego grzbietu, a jest o czym pisać, bo działo się dużo, a więc zaczynajmy!

1. Obóz jeździecki w Runowie - 2017:

W terminie od 9 do 22 lipca już czwarty rok z rzędu byłem uczestnikiem obozu w Runowie, drugi rok z rzędu na drugim turnusie. Jak to podczas każdego wakacyjnego obozu poznałem wiele nowych znajomych i przyjaciół, a z niektórymi utrzymuję kontakt do dziś. Bardzo miło wspominam te dwa tygodnie.

2. Hubertus w Runowie - 2017:

Weekend 13-14-15 października był naprawdę intensywny. Był to czas spotkania z wieloma przyjaciółmi, wspólnego imprezowania, biesiadowania i świętowania święta koni, jeźdźców i myśliwych. Już kolejny raz z rzędu brałem udział w II gonitwie. Był to bardzo fajny weekend.


3. II Otwarte Parkury Treningowe w Stadninie Koni Runowo - kwiecień 2018:

Podczas kolejnej edycji parkurów w naszej stadninie startowałem na Monday'u w krzyżaczkach i mini LL oraz na Tenorze w LL. Razem z Monday'em zajęliśmy 3. miejsce w krzyżaczkach oraz 2. miejsce w mini LL oraz udało nam się wylosować kilka upominków i nagród, natomiast w klasie LL ukończyliśmy z Tenorem przejazd z wynikiem 4 pkt. karnych. Zawody odbywały się we wspaniałej, radosnej, rodzinnej atmosferze.




4. Wiosenny piknik konny w Stajni Grażyny Mikorowo - kwiecień 2018:

Wraz z końcem kwietnia i początkiem długiej, bo aż tygodniowej majówki pojechaliśmy do zaprzyjaźnionej stajni w Mikorowie na konny festyn połączony z towarzyskimi zawodami w skokach. Były to moje pierwsze zawody poza stajnią. Zaprezentowałem się w dwóch przejazdach w klasie LL - w jednym z Laserą, a w drugim z Luną. Z Laserą ukończyliśmy przejazd z 4 pkt. karnymi, a z Luną dzięki bezbłędnemu występowi zajęliśmy 5. miejsce. Jak na debiut byłem bardzo zadowolony.




5. Jeździeckie Mistrzostwa Kaszub w Stajni Pałac Runowo - maj 2018:

Na zakończenie tegorocznej, sportowej majówki miałem okazję do wzięcia udziału w kolejnej imprezie jeździeckiej, jaką były Mistrzostwa Kaszub u naszych sąsiadów. Jechałem program ujeżdżeniowy L1 na Brooklynie, a jeśli chodzi o skoki, to zaprezentowałem się z Monday'em dwa razy w mini LL i z Luną w L. Z Brooklynem zajęliśmy 10. miejsce, natomiast z Monday'em i Luną wszystkie nasze przejazdy zakończyły się eliminacją. Mimo wszystko było bardzo zabawnie i pomimo tych wszystkich eliminacji byłem zadowolony biorąc pod uwagę moje niewielkie doświadczenie w zawodach poza stajnią i w wyższych klasach niż LL.







6. Obóz jeździecki w Runowie - 2018:

No i nadszedł czas na piąty już obóz w Stadninie Koni Runowo i trzeci rok z rzędu byłem obecny na drugim turnusie. Oczywiście po raz kolejny poznałem wielu nowych, fantastycznych przyjaciół, a z większością z nich spotykam się regularnie. 8-21 lipca tego roku to były jedne z najlepszych dni ostatnich miesięcy i do tej pory je wspominam z przyjemnością.




7. Wakacyjne pachołowanie - 2018:

Tydzień po zakończeniu obozu wróciłem do Runowa, i przez dwa tygodnie byłem pomocnikiem. Pomagałem głównie przy różnych pracach w stajni oraz przy jazdach. Podczas tego czasu nawiązałem lepszy kontakt z wieloma osobami z runowskiej kadry, ale również poznałem jak zwykle mnóstwo wspaniałych i fajnych ludzi.


8. Hubertus w Runowie - 2018:

Co tu dużo opisywać.. Najlepszy weekend, najlepsze konie, najlepsi ludzie, najlepsze miejsce ze wspaniałą atmosferą oraz wiele wspomnień. W tym roku trzeci raz z rzędu uczestniczyłem w II gonitwie. Z powodu kontuzji i ogólnego złego stanu zdrowia Tenora teren z crossem jechałem na Bondzie, a gonitwę na Ergo.







9. Sobotnie szkółki jeździeckie w Runowie:

A na koniec pochwalę się wam paroma zdjęciami ze szkółkowych treningów z tego roku:
Tenor z marca

Lago z czerwca

Lord z września

Jak widzicie w ciągu tych kilkunastu miesięcy w jeździeckiej części mojego życia działo się bardzo dużo. Mam nadzieję, że zdjęcia się wam spodobają. Oczywiście nie wstawiłem wszystkich zdjęć z mojej galerii, bo jest ich za dużo. Dziękuję wam za przeczytanie całego posta i serdecznie polecam każdemu wspaniały sport, jakim jest jeździectwo.

Wojtek

wtorek, 6 listopada 2018

Dokonaliście wyboru!

Hej wszystkim!

W dzisiejszym poście przedstawię wam serie i opowiadania, które dzięki waszym opiniom i komentarzom będą kontynuowane.

SERIE:
1. Zagadki, tajemnice i ciekawostki - historia ras koni
2. Piękny psi świat
3. Jeździectwo w pigułce (?)
4. Klub Miłośników Koni

OPOWIADANIA:
1. Impuls - Od diabelskiego instynktu do światowego czempiona
2. Rok z końmi (?)

Pozycje, przy których znajduje się znak zapytania, oczywiście tak jak pozostałe punkty uzyskały wasze największe poparcie, jednak to, czy będą one kontynuowane zależy od Leny, gdyż są one jej autorstwa. Jeśli chodzi o mnie, to zapowiadam, że moje serie i opowiadania będą kontynuowane.

Zadecydowaliście także o kierunkach rozwoju bloga w internetowym otoczeniu, działaniach promocyjnych i rodzajach reklamy naszej strony, które są przedstawione poniżej:

1. Umocnienie pozycji bloga na TOPliście
2. Powstanie fanpage'u bloga na Facebooku i Google+
3. Stworzenie filmu promocyjnego

Mam również przyjemność ogłosić, że Lena zadeklarowała, że będzie się starała w miarę możliwości wspierać mnie w tworzeniu bloga i rozwoju strony w różnych kierunkach. Podsumowując NIEOFICJALNIE powraca do bloga, jednak myślę, że ona sama dokładniej się wypowie na ten temat.

Kilka dni temu wspólnie z Leną rozpoczęliśmy pracę nad zmianami wizualnymi bloga, a efekty naszej pracy będziecie mogli podziwiać już wkrótce. Pewnie zdążyliście również zauważyć, że zniknęły stare podstrony, otóż są one w trakcie aktualizacji i ogólnych reform estetycznych.

Staramy się również w ostatnich dniach o zawiązanie współpracy partnerskiej z innymi blogami o podobnej tematyce, jednak o szczegółach dowiecie się w następnych wpisach. Na chwilę obecną mogę zdradzić, że jesteśmy na etapie poszukiwań i wstępnych negocjacji.

Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia!

Wojtek

piątek, 2 listopada 2018

To wasz głos jest najważniejszy!

Cześć wszystkim!

Cieszę się bardzo z waszej aktywności co do spraw, które poruszyłem w ostatnim poście. Fajne też jest to, że przedstawiacie swoje własne pomysły, jeśli chodzi o zmiany na blogu. Na pewno wezmę wasze uwagi i propozycje pod uwagę podczas wprowadzania zmian na stronie i w jej internetowym otoczeniu. Po waszych komentarzach i opiniach zdążyłem również zauważyć, że zależy wam wszystkim na powrocie Leny do czynnego udziału w życiu bloga, co napawa mnie coraz większym optymizmem. Naprawdę dziękuję wam wszystkim, ponieważ dzięki waszemu wspólnemu zaangażowaniu myślę, że uda nam się przekonać Lenę, żeby wróciła do tworzenia, chociaż nie chcę na razie ryzykować stwierdzenia, że jej powrót jest pewny. Dzisiaj napisałem do niej w tej sprawie i z niecierpliwością czekam na jej odpowiedź, jednak nie oznacza to, że możemy osiąść na laurach. Proszę was o dalszą aktywność w komentarzach i na forum lub w wiadomościach prywatnych na gmailu. Kontakt do mnie dla przypomnienia: wojtekpiasecki2003@gmail.com

Zachęcam gorąco do udzielania się.
Pamiętajcie, to wy zadecydujecie, jak będzie wyglądać przyszłość bloga!

Wojtek