niedziela, 31 stycznia 2016

Nowe opowiadanie, seria i nie tylko !

Ostatnio wiele razem myśleliśmy nad nowościami, wymienialiśmy pomysły i zastanawialiśmy się nad promocją naszego bloga. Bardzo cieszy również to, że ten miesiąc jest rekordowy pod względem liczby wyświetleń, a post pn. " STOP! " jest najpopularniejszy spośród wszystkich. Jutro pojawi się nowe opowiadanie ze zwierzakami oczywiście, a w najbliższym tygodniu ruszy nowa seria, która będzie wypełniona wiadomościami, informacjami, relacjami i zapowiedziami. Chcemy też poinformować, że niedługo pojawią się filmiki z treningu psów na nowo powstałym blogowym kanale Youtubie.
Do zobaczenia !

Współtwórcy

sobota, 30 stycznia 2016

Impuls - Od diabelskiego instynktu do światowego czempiona ( cz. XI )

Pogoda była piękna. Słońce tak grzało, że każdy szukał zacienionego zakątku, żeby się ochłodzić. Impuls od wczesnego ranka rozpoczął dalszą podróż. Jednak zanim ruszył w drogę najadł się na łące i napoił przy pobliskim źródełku. Wiedział, że jeszcze nie jest aż tak daleko od stajni, ale nie wiedział jak wrócić. Teoretycznie mógłby wrócić tą drogą, którą tu dotarł, ale wtedy gnał przed siebie bez zastanowienia. Gdy przemierzał bezkresne stepy, a w oddali widział potężne, wysokie góry w pewnej chwili zorientował się, że ktoś go obserwuje.

Na przejażdżce konnej byli dwaj myśliwi. Przy okazji patrolowali okolicę. Na początku Impuls planował wziąć się za ucieczkę, ale zobaczył, że nie chcą mu zrobić krzywdy. Najpierw przywitał się z wierzchowcami myśliwych.
- Skąd ten młody koń się tu wziął ? - zapytał jeden.
- Nie mam pojęcia, ale czuję, że coś musiało się stać. - odezwał się drugi.
- Jest w bardzo dobrym stanie, więc pewnie nie przebywa długo sam na wolności. - stwierdził pierwszy.
- A może komuś po prostu uciekł ? Trzeba to sprawdzić. Możliwe, że ten koń należy do kogoś z wioski. - postanowił drugi.
Młody koń został dołączony do dwuosobowej grupy myśliwych i razem z nimi wybrał się do nieopodal leżącej wioski. Natomiast w stadninie panował wielki smutek, rozpacz i również złość.
- Panie Zbigniewie, czy Impuls jeszcze żyje ? - spytała mała Wiktoria.
- Nie chcę być pesymistą, ale nie ma go już trzy dni, a przeszukaliśmy cały pobliski las, tereny przy jeziorze i bagnach oraz wszystkie miejscowości znajdujące się w pobliżu. - wtrącił się pan Rafał.
- Jest jeszcze młody i szczerze obawiam się, że na wolności sam długo nie przetrwa. -powiedziała pani Alicja.
- Owszem, jest jeszcze młody i trochę nierozgarnięty, ale jest również bardzo silny, odważny, waleczny i wytrzymały, a dzięki temu myślę, że spokojnie sobie poradzi i uśmiechnie się do niego szczęście. - odrzekł pan Zbigniew.
Wierne oczekiwanie z ogromnym strachem i nadzieją cały czas istniały, a poszukiwania Impulsa nadal trwały.

czwartek, 28 stycznia 2016

STOP!

Jeżeli zauważysz człowieka, który znęca się nad zwierzętami- zgłoś to dorosłym, policji, najbliższemu schronisku! Nie pozwól na przemoc wobec zwierząt!

Pamiętaj o tym cały rok...

środa, 27 stycznia 2016

Świąteczna przygoda ( cz. X )

Ruszyłem z Cookiem w pogoń. W pewnej chwili usłyszałem krzyki radości i śmiechy. Nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Z wilkiem bawił się... Dawid. Ten go lizał po twarzy i tarzał się z nim w śniegu. 
- Dawid, nie spodziewałem się, że ty... Jakby to powiedzieć ? - zapytałem niepewnie.
- Najpierw chciałbym cię przeprosić za to, że wtedy na lodowisku niepotrzebnie się wkurzyłem, ale gdy zacząłeś mówić o lesie, wilku to na początku nie chciałem wierzyć w to co mówisz. - powiedział Dawid.
- Ja też cię przepraszam. Cieszę się, że teraz będziemy mogli razem odwiedzać naszego " białego " przyjaciela. - westchnąłem.
Nagle zaczęliśmy się wspólnie śmiać, a " Kieł " i labrador zaczęli radośnie poszczekiwać. Mieliśmy wiele nowych pomysłów i planów na zabawy i zagospodarowanie naszej " bazy ". Okazało się, że warto jest mieć takich przyjaciół.

sobota, 23 stycznia 2016

Zapoznajcie się z chatem!

Jak można zauważyć stworzyłam chat. Tam możecie pisać swoje opinie na temat bloga i opowiadać o swoich pomysłach na nowe serie i posty.
W górnym pasku wpisujecie nazwę, pod jaka chcecie aby wyświetlany był wasz wpis. Na dole wpisujecie wiadomość. Po wciśnięciu klawisza 'enter' wasz wpis zostaje dodany do shoutbox'a. Czekamy na wasze wpisy :)

Lęcia ♥

piątek, 22 stycznia 2016

Agility, Flyball, Dogtrekking... Trochę o psich sportach ( cz. V )


Obedience - to sportowe posłuszeństwo. Istotą obedience jest nauka przez zabawę i doskonały kontakt przewodnika z psem. Szkolenie powinno odbywać się na zasadzie wzmacniania pozytywnego, czyli nagradzania - smakołykami lub piłką, bez użycia kar lub metod siłowych. Sędzia ocenia szybkość i dokładność wykonania komend, ale również to czy pies wykonuje je chętnie i radośnie.

Weight - pulling - sport wywodzi się z czasów, gdy psy były używane jako zwierzęta pociągowe. To rodzaj psich zawodów " strong dog ", czyli przeciąganie ciężarów. Zadaniem psa jest przeciągnięcie sanek lub wózka z ciężarem na odległość 10 m ( w Europie ) lub 16 stóp ( w USA ). Ring oddzielony jest od widzów barierką. 

czwartek, 21 stycznia 2016

Dobry tydzień

21 stycznia
 Wczoraj u mnie w szkole była dyskoteka. Jak zwykle nie było jakiejś furory, ale nie było tez koszmarnie. Ostatnio w głowie mam nowe posty takie jak : relacje z jazd z naszych stadnin, treningów psów czy zdjęcia z osiołkami, lamami, kozami itp. Rano ledwo zdążyłem pójść do dziadka, który miał mnie zawieźć do szkoły. Dzisiaj na wf-ie byłem na lodowisku, a lubię jeździć na łyżwach. Po szkole poszedłem do kwiaciarni, bo przecież dzisiaj jest Dzień Babci. Kupiłem również w spożywczaku krakersy i mandarynki, które moja babcia uwielbia. Później miałem konie. Jeździłem z moją grupą na hali. Było mało osób, więc fajnie się jeździło. Na koniec byłem na dworze atakowany śnieżkami i tarzaliśmy się w śniegu. Gdy wróciłem to zjadłem zupę, zjadłem udko z kurczaka, a w tej chwili oglądam " Ojca Mateusza ".

Seria " Kartki z kalendarza "

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Tym razem pokaz jazdy konnej !

Z wielką przyjemnością informujemy, że w najbliższym czasie na blogu pojawią się kolejne fotki. Tym razem pokaz jazdy w naszym wykonaniu, a na pierwszym planie konie oczywiście. Przypominamy, że rozwija się nowa seria " Z życia wśród natury ", która jak na razie pod względem wyświetleń króluje wśród obecnych serii. Oprócz nas podczas zimowych jazd pojawi się też post z sobotniej wizyty w Stadninie Koni Maciukiewicz, z której niedawno pokazywaliśmy konie i kucyki, a tym razem oprócz rumaków osiołki i kozy. Natomiast stali czytelnicy zapewne liczą na ponowną relację z treningu psów, które są bardzo chętnie oglądane. Wkrótce znowu czekają nas zabawy i spacery. Nie będziecie czekać długo na nowe posty. Do zobaczenia !

Współtwórcy  

sobota, 16 stycznia 2016

Kruche różyczki maślane

Różyczki z ulubionego kruchego ciasta, z którym doskonale się pracuje. Bardzo ważne przy pieczeniu róż jest wyczucie swojego piekarnika : jeśli nie będzie dostatecznie nagrzany. Jeśli ciasto okaże się zbyt słabo schłodzone, różyczki po prostu się rozpłyną, dlatego warto upiec 1-2 na próbę. Podczas pieczenia róże rozchylają płatki - po wystudzeniu można je udekorować wedle fantazji. Wyglądają przepięknie. Idealne na walentynki, dzień matki, dzień kobiet, ale również smakują podczas świąt.
Składniki na 20 sztuk :
CIASTO :
- 350 g mąki pszennej
- 180 g zimnego masła
- 150 g cukru pudru
- 1 duże jajko
- 1 żółtko
- 2 łyżeczki wody różanej ( lub ekstraktu z wanilii ) lub nasionka z 1 laski wanilii
- szczypta soli
Wykonanie : 
Wszystkie składniki wrzucić do malaksera i zmiksować, aż ciasto będzie gładkie. Można je również umieścić w misce, posiekać szybko nożem i krótko wyrobić ( do połączenia ). Ciasto owinąć folią spożywczą i chłodzić w lodówce przez 30 minut ( na tym etapie można je również zamrozić ). Następnie ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować na grubość 1 i 1/2-2 mm. Wykrawać kółka o średnicy 7-8 cm ( nie większe ). Układać je po 4. Zwinąć, następnie przekroić na pół - powstaną dwie różyczki. Rozchylić płatki. Różyczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Blachy odstawić do lodówki na 2 godziny. Po tym czasie piec w temperaturze 200 stopni około15 minut ( pierwsze 5 minut piec w temperaturze 230 stopni, by róże się zapiekły i nie rozpłynęły na blasze ). Pieczenie można wydłużyć, przykrywając róże folią aluminiową, by nie spaliły się z wierzchu - są dość grube i ciasto może potrzebować więcej czasu, by dobrze wypiec się w środku. Wystudzić na kratce. Ciastka można przechowywać w szczelnym pojemniku do 7 dni.

Kruche, pięknie wyglądające i pachnące... Wprost idealne na słodką przekąskę. To już ostatni świąteczny przepis, co oznacza, że powracamy do części " Babeczki i muffinki ". Smacznego !

Seria " Kulinarna magia "

piątek, 15 stycznia 2016

Kuc Exmoor

Kuc Exmoor
Rasa pierwotna - Wielka Brytania - Zagrożona

Wysokość : do 125 cm
Maść : gniada, skarogniada lub bułana z czarnymi plamkami, a często także z pręgą na grzbiecie; jasne obwódki wokół nozdrzy, oczu oraz na podbrzuszu i od wewnętrznej strony słabizn
Użytkowość : jazda wierzchem, lekkie prace pociągowe, skoki, ujeżdżenie, sporty konne

Park Narodowy Exmoor położony jest na południowo-zachodnim krańcu Anglii, od północy ograniczony linią przepięknego wybrzeża, w głębi lądu okalający tereny leśne, wzgórza, wrzosowiska i doliny. Kraina ta jest ojczyzną najstarszej rodzimej rasy koni brytyjskich - kuca Exmoor. Ten rozległy rezerwat miał dawniej status lasu królewskiego i był terenem łowieckim. Znaczna część jego powierzchni pozostaje niezagospodarowana i skrywa wiele dzikich, odludnych zakątków, co umożliwiło rozwój i przetrwanie kuców Exmoor. Pomimo sprzyjających warunków na przestrzeni wieków pogłowie tej rasy znacznie się skurczyło, a w 1974 r. kuce Exmoor znalazły się na liście Fundacji na rzecz ochrony Rzadkich Ras w Wielkiej Brytanii. Podobnie jak Tarpan i koń Przewalskiego, Exmoor uważany jest za reprezentanta jednego z najstarszych typów kuców, a więc należy do wąskiej grupy ras, które zdołały przetrwać w zasadniczo niezmienionej formie do czasów współczesnych i budzą ogromne zainteresowanie naukowców. Badania zachowanych szkieletów i szczątków sugerują, że konie te wywodzą się z Ameryki Północnej. Przypuszcza się, że do najistotniejszych zmian ewolucyjnych u przodków współczesnych Exmoorów doszło na obszarze Alaski, gdzie przez wiele lat konie te żyły uwięzione za barierami lodowymi. Ten niezwykle nieprzyjazny klimat pozwolił im na wykształcenie unikalnej okrywy włosowej o właściwościach izolacyjnych, jak również odporności na mróz i zdolności przetrwania na ubogich racjach paszy.
Najpiękniej wyglądają na tle angielskich wzgórz i lasów. Pomimo tego, że są małe są też wytrzymałe, silne i towarzyskie.

Seria " Zagadki, tajemnice i ciekawostki - historia ras koni "

czwartek, 14 stycznia 2016

Impuls - Od diabelskiego instynktu do światowego czempiona ( cz. X )

Wszyscy się martwili o Impulsa. Cieszyło to, że plan francuskiego trenera się nie powiódł, ale gdyby coś się stało niezwykłemu źrebakowi to na pewno byłaby wielka strata.
- Jest pan podłym draniem, ale niech pan zapamięta, że nigdy pan go nie zdobędzie. - rzekł ostro Kuba.
- Ty mały... - nie dokończył pan Sevouie.
- Spokój ! Możecie skończyć się sprzeczać ?! - przerwał wymianę słów pan Rafał.
- Wszyscy nic nie jesteście warci. Może i go nie zdobyłem, ale i tak pewnie już po nim. A teraz wynoszę się z tej wiochy. - podsumował trener i odszedł.
Tymczasem Impuls przebywał w lesie. Cały czas biegł jak szalony przed siebie. Zatrzymał się dopiero przy wysokiej leśnej skarpie, pod którą płynął potok. Rozglądał się dookoła jak zagubiony i nierozgarnięty. W jego oczach można było zauważyć strach. Padało na niego światło słoneczne prześwitujące przez korony drzew. Postanowił po dłuższej chwili zejść na dół do potoku, żeby się napić.
Po napiciu się ruszył w dalszą wędrówkę. Gdy podróżował zupełnie mu nieznanymi ścieżkami patrolował każdą stronę. Nagle ujrzał łąkę, na której królowały wysokie trawy. Podbiegł do kilku maków, których czerwień była widzialna już z daleka. Położył się i spojrzał się w niebo. Widać było, że jest smutny, ale miał zamiar przemierzać bezkresne pola, gęste bory dopóki nie odnajdzie swojej rodzinnej wsi.

środa, 13 stycznia 2016

Świąteczna przygoda ( cz. IX )

Dawid cały czas się nie odzywał. Na początku myślałem, że przyjdzie mnie przeprosić za to, że tak po prostu sobie wyszedł od razu po tej całej sytuacji, ale najwidoczniej się pomyliłem. A dni mijały, mijały... Nie mogę powiedzieć, że mi się nudzi, bo przecież codziennie razem z Cookiem odwiedzam " Kła ", a w szkole cały czas coś robię. Zacząłem się zastanawiać czy ktokolwiek zrozumie to, że wilk jest niegroźny. Cieszyłem się, że już piątek wieczorem. Przede mną cały weekend wolności. Postanowiłem pójść spać wcześnie, bo już rano chciałem iść odwiedzić wilka. Gdy obudziłem się to najpierw spojrzałem na zegarek, a potem w kierunku psiego legowiska. Podszedłem do psiaka i obudziłem go:
- Halooo.... No, Cookie, wstawaj ! " Kieł " już czeka !
Natomiast on tylko mruknął, wyciągnął łapy i wstał. Skierowaliśmy się następnie do sypialni moich rodziców:
- Mamo, tato... - próbowałem ich obudzić.
Po chwili pies zaczął szczekać.
- Cookie, przestań !!! - odezwała się mama.
- Idę z Cookiem na sanki.
- Tylko zjedz śniadanie i ubierz się. - westchnęła mama.
Na śniadanie postanowiłem pokroić jabłko, banana, winogrona, i śliwki i zrobić coś podobnego do sałatki owocowej.
Labradorowi nasypałem poranną porcję suchej karmy do jego miski, która stała w kuchni koło lodówki. Szybko ubrałem się, umyłem zęby, wziąłem sanki i podążyłem z moim psim towarzyszem do pobliskiego lasu. Nagle zobaczyłem jakiegoś chłopaka biegnącego leśną ścieżką i to w stronę naszej " bazy ".
- Zatrzymaj się ! Gdzie biegniesz ? - zapytałem.
Natomiast zaczął przyspieszać. Mogłem zaczynać mieć obawy... 

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Niezły powrót po weekendzie

11 stycznia
Rano nie miałem ochoty wstać z łóżka. O tej porze dnia jestem trochę leniwy. Szybko się ubrałem, zjadłem owsiankę, którą zrobiła mi mama i włączyłem telewizję. Oczywiście pakowałem również plecak. Później umyłem zęby i poszedłem do dziadka, który miał mnie zawieźć dzisiaj do szkoły. W szkole czas się dłużył i dłużył... Nic ciekawego jak zwykle się nie działo. Gdy wróciłem położyłem się na kanapie i po prostu leżałem, a potem poszedłem na dodatkowy angielski. Po powrocie rozmawiałem przez telefon z tatą, który mieszka ode mnie daleko. Niestety musiałem odrobić lekcje. Wieczorem wybrałem się do babci, a pod koniec dnia mam zamiar obejrzeć " Idę ".

Seria " Kartki z kalendarza "
 

sobota, 9 stycznia 2016

Wkrótce kolejne wpisy w nowej serii !

Jak zapewne dowiedzieliście się wczoraj ruszyła nowa seria na blogu pt. " Z życia wśród natury ". Będzie w niej bardzo dużo zdjęć z udziałem zwierzy, relacje i raporty. Nie zabraknie oczywiście naszych psów i koni w akcji. Oprócz tego dzięki temu pojawi się nowa zakładka związana z serią. W końcu jak będą zwierzęta to też rośliny, przyroda i panoramy. Zapraszamy do czytania i oglądania. Przypominamy, że cały czas możecie pisać do nas i pytać w każdej sprawie na forum. Życzymy radości, domowego ciepła podczas chłodnych wieczorów i dużo śniegu.

Zespół Bloga

piątek, 8 stycznia 2016

Spacery, zabawy, rekordy... Grudniowe treningi z naszymi psami

Nasze psy były chętne do zabawy, świetnie się spisywały, dawały nam wiele radości... Z resztą tak jak zawsze. Natomiast w grudniu odbyliśmy dużo spacerów, psiaki biły rekordy i tryskały energią.
Przeżyliśmy mnóstwo chwil, które na długo zostaną w naszej pamięci.



Ten wzrok mówi sam za siebie XD



Nie mogło się obejść bez drobnej sesji zdjęciowej : )





Na spacerach wesoło i energicznie, ...






...a przy okazji mogliśmy podziwiać przyrodę.



Potem przyszedł czas na wspólne zabawy.




A wieczorem piękne zachody słońca.

Wkrótce kolejne treningi. Jednak nasze psy są niezastąpione.

Zimowe życie z końmi

Zima to piękna pora roku. Jednak każdy wolny czas to okazja do przebywania i zabaw ze zwierzętami. Przy okazji można rozwijać swoje pasje i hobby. My chcemy wam zaprezentować relację z naszych zimowych jazd. Przy okazji tym wpisem rozpoczynamy nową serię na blogu " Z życia wśród natury ". W tej serii będzie mnóstwo raportów i zdjęć, które powinny być chętnie oglądane.





Konie chętnie pozowały i wystawiały swe piękne pyszczki :3 Nawet zimą nie tracą radosnego entuzjazmu i naturalnej piękności.







Natomiast stajnia ma również innych mieszkańców niż konie...

W zagrodzie kucyków goście byli mile widziani, ...




a na pastwisku to co zawsze : )










Przypomnijmy, z jakiej stadniny pokazujemy rumaki i klacze.

Cały czas jesteśmy aktywni. Mamy nadzieję, że nowa seria zyska popularność i da wiele radości i uśmiechu. Zwierzaki wkraczają do akcji ! Postaramy się też o nasze zdjęcia, na których pokazujemy pokaz jazdy. Do zobaczenia !