poniedziałek, 30 listopada 2015

Przypomnienie

Przypominamy wam, że na naszym forum trwa seria andrzejkowa z ciekawostkami, a jutro pojawi się quiz na podsumowanie. Natomiast od 4 grudnia już zacznie się bożonarodzeniowa atmosfera. O szczegóły pytajcie na forum. Przepraszamy również za opóźnienie, ponieważ już wczoraj miała się rozpocząć seria świąteczna, której rozpoczęcie zostało przełożone na jutro. Poza tym wiele innych atrakcji, nowości i ozdób.


                                                                                                                                             Zespół Bloga

czwartek, 26 listopada 2015

Atrakcje na andrzejki

W najbliższy weekend w różnych barach, pubach, restauracjach i hotelach będą organizowane bale, zabawy i imprezy z okazji andrzejek, które przypadają w tym roku w poniedziałek, ale sobota i niedziela to lepszy czas na rozrywkę. Andrzejki najczęściej kojarzą się z wróżbami, laniem wosku i tańcami. Czy domyślilibyście się, że istnieją aż 23 symbole związane z tym " świętem " ??? Prawie każda szkoła robi również w tym czasie dyskoteki i konkursy. Warto jest przeczytać i dowiedzieć się więcej o przysłowiach i wróżbach, bo w tym wszystkim znajduje się ziarno prawdy.
 Przez kilka dni na naszej stronie zapanuje impreza andrzejkowa. Trochę powiemy o tradycjach, zwyczajach, przysłowiach, wróżbach i opiszemy symbole. Zdradzimy również ciekawostki, a na forum pojawi się quiz i czteroczęściowa seria.

wtorek, 24 listopada 2015

Pytania, raporty, relacje i zapowiedzi, czyli końcówka jesieni i zbliżające się święta

Już powoli kończy się listopad, a zbliża się zima i święta Bożego Narodzenia. Przez cały rok czeka się na tą jedyną wspaniałą atmosferę, która wtedy panuje dookoła. Jest dużo przygotowań w kuchni. Piecze się rozmaite ciasta ( najczęściej piernik, sernik, keks ), przygotowuję się sałatki, ryby i mięsa i gotuje się domowe pierogi z kapustą i grzybami. Wśród roślin często króluje popularna gwiazda betlejemska, która ozdabia w grudniu wiele mieszkań. W prawie każdej miejscowości widnieją świąteczne kolorowe ozdoby. Na skwerach, w parkach i w centrach spacerując po zmroku miło jest widzieć świetlne gwiazdy, dzwony, choinki i inne. Natomiast jedną z najważniejszych rzeczy jest choinka. Chyba każdemu przyjemność sprawia ozdabianie świątecznego drzewka razem ze swoją rodziną. Na naszym blogu już w pierwsze dni grudnia zapanuje bożonarodzeniowa atmosfera. W serii " Kulinarna magia " będziemy prezentować słodkie przepisy na ciasta, ciasteczka... Jednym słowem same słodkości. Powstanie nowe i krótkie opowiadanie związane z Bożym Narodzeniem, które będzie realizowane od 29 listopada do 26 grudnia. Tygodniowo pojawiać się będą 3-4 części. Oczywiście nie obejdzie się bez nowego szablonu : )
 
Powstanie również nowa seria świąteczna. W niej opisane będą tradycje bożonarodzeniowe z całego świata, zwyczaje, symbole oraz ciekawostki. Na forum pojawiać się będą świąteczne i liczne pytania. Zachęcamy do dołączenia, bo to właśnie na forum macie możliwość dowiedzenia się o szczegółach nowości. Również ukażą się nasze relacje i raporty z zimowych jazd, spacerów i treningach z psami. Zostało już mało czasu do rozpoczęcia tego wszystkiego, więc oglądajcie, oczekujcie i działajcie !  

sobota, 21 listopada 2015

Tarpan

Przepraszam, że następna rasa nie pojawiła się już w czwartek, ale wtedy nie miałem czasu, bo byłem zajęty.

.............................................................................................................................................

Tarpan
Rasa Pierwotna - Polska, Rosja - Wymarła w czystej postaci

Wysokość : do 134 cm
Maść : prymitywna bułana lub myszata, z pręgą na grzbiecie, ciemnym zabarwieniem lub poprzecznymi prążkami na dolnych partiach kończyn
Użytkowość : jazda wierzchem, lekkie prace pociągowe

Prehistoryczne malowidła na ścianach jaskini Lascaux we Francji z zadziwiającą precyzją przedstawiają dwa całkowicie odmienne typy ówczesnych koni. Pierwszy z nich przypomina konia Przewalskiego, a drugi, reprezentowany przez zastęp trzech eleganckich osobników o smukłych kończynach, wykazuje wiele cech podobnych do innej znaczącej w historii rasy - tarpana. Tarpan ( w języku rosyjskim " dziki koń " ) zajmuje centralne miejsce w ewolucji ras końskich i jest uważany za bliższego krewnego współczesnych koni niż koń Przewalskiego, z którym zresztą, pomimo różnic w wyglądzie, bywał mylony, głównie ze względu na podobny rejon zamieszkiwania. Tarpany osiedliły się na terenach zachodniej Rosji oraz Europy Wschodniej i dały początek rasom wykorzystywanym przez kultury starożytne w powożeniu rydwanami, od Greków po Egipcjan, Asyryjczyków, Scytów i Hetytów. Najsilniejszy wpływ wywarły na lekkie rasy koni w Europie Wschodniej i Eurazji, podczas gdy wpływy konia Przewalskiego rozprzestrzeniły się poprzez Azję Środkową do Chin i na wschód do Japonii. Tarpany łączy się przede wszystkim z wyjątkowymi, miniaturowymi kucami kaspijskimi, choć prawdopodobnie większe znaczenie ma ich udział w rozwoju środkowoazjatyckich ras pustynnych, być może nawet samego konia arabskiego. W Europie wpływy tarpana są wyraźnie widoczne w portugalskich kucach sorraia - przodkach majestatycznych ras iberyjskich - oraz w rumuńskich hucułach i konikach polskich. Konik polski jest najbliższym potomkiem tarpana, z którym łączy go wiele wspólnych cech pokroju. To zresztą w dużej mierze konikowi polskiemu współczesne tarpany zawdzięczają swoje istnienie. Podobnie jak koń Przewalskiego tarpany zostały całkowicie wytępione w naturze - ostatniego dziko żyjącego tarpana przypadkowo zabito w 1879 r. podczas próby schwytania, a ostatni tarpan w niewoli zmarł w rosyjskim ogrodzie zoologicznym w 1909 r.
   

......................................................................................................................................

Tarpan już jest wymarły w czystej postaci, ale dzięki konikowi polskiemu został odtworzony. To bardzo zasłużona rasa dla współczesnych koni. Następnym razem uwielbiane hucuły : )

Seria " Zagadki, tajemnice i ciekawostki - historia ras koni "

środa, 18 listopada 2015

Wyjazd na konkurs

                                 18 listopada
Po dłuższej przerwie powraca moja pierwsza seria " Kartki z kalendarza ". Dzisiaj nie musiałem iść do szkoły, bo na dzisiaj miałem zaplanowany wyjazd na konkurs rejonowy z polaka. Wcale nie było jakoś bardzo nudno, przeżyło się. Nie miałem wiele do nadrabiania jeśli chodzi o lekcje, więc miałem trochę więcej luzu. Obudziłem się wcześnie ( nie jestem typem śpiocha ) i pożegnałem się z moją mamą, która właśnie wychodziła do pracy. Oglądałem telewizję leżąc na kanapie ( hue ), ale po godzinie znudziło mi się. Musiałem się ubrać odświętnie. Jechałem prawie półtorej godziny do celu, a wracałem ok. tak samo długo. Miałem również półtorej godziny na napisanie testu, który nie był moim zdaniem masakrycznie trudny. Na szczęście w plecaku czekały na mnie słodycze, soczki i tablet :3 Jak wróciłem to odwiedziłem moich dziadków, a później zacząłem nadrabiać zaległości ze szkoły, a wieczorem siedziałem przy komputerze. Jutro planuję zrobić nowy wpis z ras koni.

Seria " Kartki z kalendarza "   

poniedziałek, 16 listopada 2015

Bieg Św. Huberta nad morzem 2015 - Relacja

W listopadzie, w Narodowe Święto Niepodległości, w dniu wolnym od szkoły i pracy miałem zaszczyt i okazję, żeby wybrać się na hubertusa nad morzem. Był to dopiero mój drugi hubertus, ale zapamiętam go na bardzo długo. Nie ubrałem białych bryczesów, ponieważ nadal były brudne po wielu próbach czyszczenia ( plamy po pierwszym hubertusie ). Na szczęście nie tylko ja nie przyjechałem w białych bryczesach. Zjawiło się wielu gości, jeźdźców i rodzin uczestników. Najpierw trzeba było wyczyścić swoje konie ( lepiej wcześniej, żeby później mieć więcej czasu na osiodłanie ), a ciekawscy i oglądający cały bieg z gonitwą czekali na rozpoczęcie siedząc w dużej i przytulnej restauracji z kominkiem i barem z napojami. Oczywiście przyjezdni byli zakwaterowani w swoich pokojach. Wszyscy wyczekiwali i wyczekiwali... W końcu całe wydarzenie zbliżało się nieubłaganie szybko. Zaczęto siodłać rumaki i przygotowywać bryczkę, która podczas biegu miała co jakiś czas towarzyszyć jeźdźcom. Przed wyjazdem nastąpiło przemówienie prezesa tamtejszego klubu jeździeckiego, a przy okazji przypomniał tradycję i historię Biegu Św. Huberta. Terenowe przeszkody, galopy w lesie, w jeziorze i na łące, słuchanie szumu morza, śpiewanie piosenek i główna atrakcja - pogoń za lisem. Przed pogonią każdy koń otrzymał flo :3 Ja siedziałem na grzbiecie mojej kochanej przyjaciółki - na klaczy La Krima. Nie udało nam się złapać lisa, ale i tak wykazała się szybkością i dzielnie się spisała.
 
 Po powrocie zorganizowano ognisko z herbatą, kiełbaskami, napojami i grillem. Ten hubertus był pełen wrażeń i dobrej zabawy. Zostanie w mojej pamięci na długo.
 
 
Jeśli chcecie zobaczyć filmiki z hubertusa nad morzem to koniecznie zajrzyjcie na profil Stadniny Koni Maciukiewicz na Facebooku, a ja żegnam i pozdrawiam. Już odliczam do następnej gonitwy ( Huh... ).

niedziela, 15 listopada 2015

Babeczki z herbatą matcha, czekoladą i dwukolorowym kremem

Zielone babeczki z biało-zielonym kremem. Swój kolor i aromat zawdzięczają japońskiej herbacie matcha. Dodana do ciasta czekolada podnosi smak babeczek. Czekolada z matchą to świetne połączenie !
CIASTO :
- 110 g mąki pszennej
- 110 g masła
- 90 g drobnego cukru do wypieków
- 2 duże jajka
- 1 i 1/2 łyżki herbaty matcha ( najlepiej użyć tej z napisem baking grade lub cooking grade )
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 100 g posiekanej gorzkiej czekolady lub drobinek czekoladowych ( chocolate chips )
KREM :
- 150 ml schłodzonej śmietany kremówki 36%
- 200 g schłodzonego serka mascarpone
- 1 łyżka cukru pudru
- 2 łyżeczki przesianej herbaty matcha
Wykonanie ciasta :
 Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Mąkę, proszek do pieczenia i herbatę przesiać przez sito do naczynia i odstawić. W misie miksera utrzeć masło z cukrem na jasną, puszystą masę. Następnie dodać jajka, jedno po drugim, miksując masę po każdym dodaniu. Wlać ekstrakt waniliowy i znów zmiksować. Do masy wsypać przesiane suche składniki. Zawartość misy mieszać szpatułką do uzyskania gładkiego ciasta, nie dłużej. Wsypać kawałeczki czekolady, ponownie wymieszać. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Każdą papilotkę napełnić ciastem do 4/5 wysokości. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez 20-25 minut, do suchego patyczka. Wyjąć z formy i ostudzić na kratce.
Wykonanie kremu :
Śmietanę i mascarpone umieścić w misie miksera i ubić na sztywny krem, pod sam koniec dodając cukier puder. Połowę kremu dokładnie wymieszać z herbatą. Przygotować trzy jednorazowe rękawy cukiernicze. Jeden wypełnić białym kremem, a drugi - zielonym. Oba rękawy z odciętymi końcówkami umieścić obok siebie w trzecim, zakończonym tylką do dekoracji w kształcie ostro wciętej gwiazdki. Na każdą babeczkę wyciskać jednocześnie krem biały i zielony, przesuwając rękaw spiralnym ruchem od brzegu do środka ciastka. Babeczki przechowywać w lodówce.
 
 Pewnie myślicie, że połączenie herbaty z czekoladą może być trochę dziwne, ale za to pyszne. Czasami warto jest eksperymentować. Do następnego spotkania przy babeczkach : )

Seria " Kulinarna magia "

Agility, Flyball, Dogtrekking... Trochę o psich sportach ( cz. III )

Witam wszystkich ponownie !!! Ostatnio było o " latających " psich dyscyplinach. Mam nadzieję, że stali czytelnicy dowiedzieli się czegoś nowego, a mi również przybyło informacji. Przyszedł czas na las, wycieczki i tory wyścigowe, czyli psie wyścigi i Dogtrekking w jednym wydaniu ! Zapewne większość z was wie coś o wyścigach chartów i dłuższych pieszych wędrówkach, ale nazwy mogą być jak się domyślam rzadko spotykane i słyszane. Zacznijmy od spaceru, ...


Dogtrekking - jest najbardziej przyjazną i zorganizowaną formą wypoczynku dla psa i jego właściciela. Jest skierowany dla wszystkich bardziej lub mniej aktywnych właścicieli psów. Uczestnictwo w dogtrekkingu nie wymaga szczególnych przygotowań. Dystans ok. 20 - 30 km jest w stanie przejść każdy zdrowy człowiek i zdrowy pies. Wystarczą chęci i determinacja. Piesze wędrówki ze swoim pupilem w górach, lesie, po polach, łąkach i pagórkach, osiąganie i zdobywanie nowych tras, oglądanie przyrody ze zwierzęcym towarzyszem, postoje przy rzece, jeziorze, potoku i trzymanie kondycji - to cała filozofia.

a następnie przenosimy się na arenę...


Wyścigi chartów - wyścigi najszybszych psów na świecie, które potrafią osiągnąć prędkość nawet 70 km/h. Kiedyś nawierzchnię toru stanowiła trawa, a dziś najwyżej cenione są tory o piaszczystej, odpowiednio profilowanej nawierzchni. Wiele osób, które oglądają te zawody na żywo często biorą udział w zakładach podobnych do tych z wyścigów konnych. Nie tylko ścigają się charty natomiast to one najczęściej są wystawiane i trenowane na " formułę 1 ".

W następnej części ujrzycie psie zaprzęgi i nie tylko ! Dawajcie komentarz bez wahania i oczekujcie na kolejne psie " występy ". Życzę dobrego zakończenia weekendu.

sobota, 14 listopada 2015

Najnowsze newsy

Odkąd zostały stworzone nowe zakładki o jeździectwie i gotowaniu przybyli nowi czytelnicy, z czego bardzo się cieszymy : ) Jutro kolejny wpis z serii " Kulinarna magia " i " świeża " część o psich sportach. Przyszedł czas na zmianę pozostałych zakładek, która będzie realizowana jutro i w poniedziałek. Co każdy tydzień przybywa również odwiedzin ze Stanów Zjednoczonych za co serdecznie dziękujemy. Już dobiega końca ciepła, barwna i kolorowa jesień, bo zaczyna już pokazywać swoje deszczowe i wietrzne oblicze. Natomiast przypominamy, że jeśli chcecie zaproponować jakieś inne zmiany na blogu to nie bądźcie nieśmiali i napiszcie do nas na Google+ lub na gmailu. Poza tym możliwe jest stworzenie drugiej ankiety w grudniu. Czekamy również na odpowiedzi dotyczące najnowszego pytania na forum. W ciągu maks. pięciu dni opublikowana zostanie relacja z hubertusa nad morzem w dniu niepodległości. nie będziemy na razie zdradzać wszystkiego, bo nie będzie żadnej niespodzianki, więc nadal zachęcamy do aktywności na naszym blogu.

                                                                                                                                              Współtwórcy

czwartek, 12 listopada 2015

Koń Przewalskiego

                             Szlachetne Początki  
Pierwsza część serii opowiadającej o historii zasłużonych ras koni nosi tytuł " Szlachetne Początki ". Jak możecie się domyślić ukażą się w niej najstarsze, najpopularniejsze i zagrożone wyginięciu rasy i gatunki.

................................................................................................................................

Koń Przewalskiego
Rasa Pierwotna - Mongolia - Rzadka 

Wysokość : do 142 cm
Maść : bułana, często żółtopłowa, czasami z czarnymi odmianami, w tym z charakterystyczną pręgą na grzbiecie oraz poprzecznie prążkowanymi kończynami
Użytkowość : konie nieudomowione 

Na południowy zachód od stolicy Mongolii, Ułan Batoru, u podnóża południowego pasma górskiego Khenti, rozciąga się niezwykły park narodowy Hustai. Tu, wśród bezkresnych, pokrytych pagórkami stepów, otwartych dolin rzecznych i gęstych lasów, można napotkać konia Przewalskiego, zwanego również dzikim koniem azjatyckim, a przez lokalnych mieszkańców - koniem takhi. Żyjące w głębi rezerwatu stada tych niewielkich, prymitywnych koni to zdumiewający rezultat międzynarodowych starań na rzecz odtworzenia konia Przewalskiego w jego naturalnych warunkach bytowych. Pomimo skromnego wyglądu konie te należą do najważniejszych i bez wątpienia najstarszych przedstawicieli swojego gatunku, są jedynymi, którym udało się przetrwać do naszych czasów w niezmienionej formie. Stanowią one także łącznik pomiędzy rasami współczesnymi a pierwszymi koniowatymi z czasów prehistorycznych. Konie Przewalskiego wywodzą się z bezkresnych stepowych obszarów środkowej Azji. W czasach prehistorycznych przywędrowały do Europy, czego dowodem są liczne zachowane rysunki naskalne z ich udziałem. Dzięki niezwykłym malowidłom, jak te w jaskini Chauvet we francuskim regionie Ardeche, wykonane ok. 30 tysięcy lat temu, widzimy wyraźnie, że cechy pokroju tej rasy pozostawały względnie niezmienione przez kolejne tysiąclecia. Koń Przewalskiego jest niewielkiego wzrostu; rzadko osiąga więcej niż 132 cm w kłębie. Cechuje go masywna, ciężka głowa oraz bułane umaszczenie z ciemniejszymi kończynami ( często poprzecznie prążkowanymi, jak u zebry ), czarna grzywą i czarnym ogonem oraz jasnym podbrzuszem. W przeciwieństwie do innych ras, grzywa konia Przewalskiego rośnie prosto do góry, na długość ok. 20 cm. Ogon przypomina bardziej ogon osła niż konia, z krótkimi włosami u nasady oraz dłuższymi u dołu.
    

 Jedyna rasa koni na świecie, która nie została jeszcze udomowiona i oswojona. Prawie każdy jeździec chciałby kiedyś pojechać na dzikie, rozległe stepy Mongolii, gdzie można napotkać te wspaniałe konie. Następnym razem będzie o tarpanie. Do następnego spotkania !

Seria " Zagadki, tajemnice i ciekawostki - historia ras koni "

wtorek, 10 listopada 2015

Łaciate babeczki z polewą czekoladową

                              Babeczki i muffinki 

Tym przepisem rozpoczynamy część " Babeczki i muffinki ". Będzie sporo pieczenia i dekorowania : )  
       ..............................................................................................................................
Pyszne i sypkie babeczki, które powstały z przepisu na babkę piaskową. Nie są zbyt słodkie, mają zrównoważony smak i miękką czekoladową polewę. Najlepiej smakują ze szklanką mleka.
CIASTO :
- 220 g mąki pszennej
- 40 g i 20 g mąki ziemniaczanej
- 150 g masła
- 150 g drobnego cukru do wypieków
- 3 jajka
- 20 g kakao
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka ekstraktu pomarańczowego
POLEWA :
- 75 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
- 75 g czekolady mlecznej lub gorzkiej
Wykonanie ciasta :
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Mąkę pszenną, 40 g mąki ziemniaczanej i proszek do pieczenia przesiać przez sito do naczynia i odstawić. W misie miksera utrzeć masło z cukrem na jasną, puszystą masę. Potem kolejno wbijać jajka, miksując masę po każdym dodaniu. Wlać ekstrakt pomarańczowy i znów zmiksować. Wsypać przesiane składniki i wymieszać szpatułką. Ciasto podzielić na dwie równe porcje. Do jednej porcji dodać 20 g przesianej mąki ziemniaczanej i wymieszać. Do drugiej wsypać przesiane kakao i również wymieszać. Ciasto jasne i ciemne przełożyć osobno do dwóch jednorazowych rękawów cukierniczych. Odciąć końcówki rękawów. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Do papilotek naprzemiennie wyciskać z rękawów cukierniczych kleksy ciemnego i jasnego ciasta.  W ten sposób napełnić papilotki do 3/4 ich wysokości. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 160 stopni Celsjusza około 25 minut, do suchego patyczka. Wyjąć z formy i ostudzić na kratce.
Wykonanie polewy :
Śmietanę podgrzewać w garnuszku do momentu wrzenia, zdjąć z ognia. Natychmiast dodać posiekaną czekoladę i zaczekać, aż ta się roztopi, od czasu do czasu mieszając. Babeczki udekorować jeszcze ciepłą polewą czekoladową.
    
Możecie udekorować i wykończyć swoje dzieło oprócz polewy czekoladowej wiórkami kokosowymi lub płatkami migdałowymi. Degustujcie, pieczcie i oceniajcie, a następny przepis w nadchodzący weekend.

Seria " Kulinarna magia "

poniedziałek, 9 listopada 2015

Agility, Flyball, Dogtrekking... Trochę o psich sportach ( cz. II )

W pierwszej części skończyłem na tym, że wiele amatorów próbuje pobić światowy rekord. To nie jest tylko bicie rekordów, ale również rozwijanie umiejętności, wesoło spędzanego czasu ze swoim pupilem, zabawa na powietrzu i trening z barwną i piękną przyrodą. W dzisiejszym dalszym ciągu może opisze w przybliżeniu wybrane psie dyscypliny sportowe. Na początek łapanie dysku i piłki z odrobiną skakania i biegania, czyli flyball i frisbee.

Flyball - psi sport polegający na przebiegnięciu psa przez płotki i inne przeszkody do maszyny, która po naciśnięciu łapą wyrzuca piłkę, a następnie powrót do właściciela w jak najkrótszym czasie. Sport ten uprawia się w drużynach, składających się z czterech psów. Wywodzi się z Kalifornii w USA.
Wiele weterynarzy, specjalistów i doświadczonych zawodników w psich sportach poleca flyball jako dobry i zdrowy trening na spalanie tłuszczu, energii i zabawę. Istnieją różne kategorie dostosowane do każdych ras. Im mniejsza rasa, tym niższe przeszkody. Popularna dyscyplina w świecie pasjonatów i ciekawskich.
   

 Frisbee - psi sport polegający na rzucaniu dyskiem frisbee przez człowieka i chwytaniu go przez psa. Wyróżniamy parę rodzajów :
- Superminidistance - pies łapie dysk w wyznaczonym polu. Im dalej rzucimy, tym więcej punktów, a jeśli pies odbije się do złapania czteroma łapami od ziemi otrzymuje dodatkowo 0,5 pkt. ( czas - 90 sekund ).
- Timetrial - polega na wykonaniu 20 - metrowych rzutów złapanych przez psa w jak najkrótszym czasie.
- Longdistance - polega na wykonaniu jak najdłuższego rzutu.

 

I mógłbym tak wymieniać i wymieniać... Mam nadzieję, że dowiedzieliście się czegoś nowego i pożytecznego. A jeszcze w tym tygodniu kolejna część o psiakach. Znowu spotkamy się ze zwierzęcymi sportami. Do zobaczenia !

niedziela, 8 listopada 2015

" Zagadki, tajemnice i ciekawostki - historia ras koni "

Dzisiaj mamy już drugi raz powiedzieć wam wszystkim kolejną dobrą wiadomość. Chcielibyśmy też podziękować za to, że cały czas jesteście z nami, czytacie i oglądacie nowe wpisy i nowości i jesteście po prostu aktywni z naszym blogiem. Rozpoczynamy najnowszą serię, tym razem poświęconą koniom, a będą to najbardziej wyjątkowe i wspaniałe rodzaje i rasy tych zwierząt. Nazwa to : " Zagadki, tajemnice i ciekawostki - historia ras koni ". Od hucułów aż po rasy gorącokrwiste i wyścigowe.
 
 Rozbudźcie w sobie miłość do koni ! Oglądajcie, oglądajcie, oglądajcie...

" Kulinarna magia "

Z przyjemnością informujemy was wszystkich, czytelników i obserwatorów, jak obiecaliśmy powstała nowa seria bloga pt. " Kulinarna magia ". Będziemy w niej opowiadać i dzielić się przepisami znanego polskiego kucharza i blogerki kulinarnej, ale pokażemy również nasze własne. Bardziej szczególny opis znajduje się w nowej zakładce " Zwierzęta w naszym życiu... od strony kulinarnej ". Ładne zdjęcia, kuszące smakiem i wyglądem dania, wszystkie składniki, produkty i proporcje podane jak najlepiej oraz domowe przepisy inspirowane przepisami " polskich mistrzów kuchni " - to cała nowa seria. Części będzie wiele, wiele, wiele...
Przygotujcie się i nastawcie na pyszną ucztę : )

Zachęcamy do komentowania i regularnego obserwowania. Do zobaczenia przy jedzeniu :3

Impuls - Od diabelskiego instynktu do światowego czempiona ( cz. V )

W końcu nadeszła długo wyczekiwana i wspominana majówka. Pomimo tego, że trwa każdego roku tylko trzy, cztery lub pięć dni to jest to bardzo ważny i miły czas. Wiele letnich obozowiczów spotyka się ponownie i opowiada o swoich przeżyciach po obozie, stali szkółkowicze intensywniej trenują, bawią się z końmi i jeżdżą w teren na łąkę, do lasu, nad rzekę w swoje ulubione miejsca, a konie podczas wypuszczania na pastwisko galopują po " bezkresnych " polach, organizują sobie zabawy i zajęcia, skubią soczystą zieloną trawę i siano ze stogów, a źrebaki pokazują swoją siłę, energię i przemierzają dziennie kilka kilometrów od wschodu do zachodu słońca. Euphoria początkowo miała nie zaczynać trenować na coroczne regionalne zawody, festyny i toury, ale ostatecznie podjęto decyzję, że Impuls będzie od początku maja w swoim własnym boksie, a matka ponad rocznego źrebaka rozpocznie szkolenia, treningi i pracę. Pierwszą okazją do zdobycia nagrody i pochwał dla stadniny był Festiwal Majowy w pobliskiej wsi Garcegora, która leży nad rozległymi polami rzepaku i pszenicy i malowniczym wodospadem ( jedynym w regionie ). Festiwal już po raz czwarty miał być połączony z zawodami powiatowymi w skokach przez przeszkody " Puchar Ziemi Nordstrager ". Gniada klacz startowała w tych zawodach w dwóch poprzednich latach i raz zajęła trzecie miejsce, a raz drugie. Celem było tym razem wygrana w całych zawodach, ale forma Euporii była wielką niewiadomą po przyjściu na świat Impulsa. Jednak ciężko pracowano i przygotowywano Kubę, który w tym roku miał reprezentować stadninę. Przyszedł ostatni dzień majówki i czas na zawody w Garcegorze. Kuba z Euphorią mieli startować jako ostatni. Prawie cała stajnia i przyjaciele przyjechali kibicować swojemu koledze i matce Impulsa.
     
Na zawodach było bardzo dużo pięknych i rasowych czystej krwi koni. Zabrzmiał głos :
- Teraz zaprezentuje się Jakub Kowalewski na klaczy Euphoria. Reprezentuje Stadninę Koni Moza.
Nagle widownia i wszyscy zebrani na festynie nie mogli uwierzyć własnym oczom. Zapanowała cisza, skupienie, ale również radość. Czy ktoś się tego spodziewał ? Właśnie nadbiegał w połowie kary, w połowie gniady źrebak. Był to Impuls...

piątek, 6 listopada 2015

Zawiadomienie !!!

Ten weekend będzie pracowity dla nas na blogu. Na te dwa dni zaplanowane jest odświeżenie zdjęć w zakładkach, powstaną nowe serie i dwie nowe zakładki, a dwie zakładki zostaną usunięte. Najprawdopodobniej będą to : " Jeździectwo " ( zmieni się w " Zwierzęta w naszym życiu... od strony jeździeckiej " ) i " Galeria " ( będzie zastąpiona " Zwierzęta w naszym życiu... od strony kulinarnej " ). Więcej o nowej serii i szczegółach jutro. Oczywiście nie mówimy, że wszystko jest już potwierdzone, bo w każdej chwili coś może się zmienić. W niedzielę piąta część opowiadania o Impulsie : ) A galerię chcemy zlikwidować, ponieważ jest rzadko odwiedzana. Czekajcie, oglądajcie i bądźcie na baczności obserwując nas w sobotę i niedzielę w wolnym czasie. Pozdrawiamy i życzymy miłego odpoczynku.

                                                                                                                                           Zespół Bloga 

środa, 4 listopada 2015

Agility, Flyball, Dogtrekking... Trochę o psich sportach ( cz. I )

Ostatnimi czasy dużo słyszałem i czytałem o psich sportach. Od zawsze interesowałem się Agility i psimi zaprzęgami. Jednym z moich marzeń jest przejechanie się zaprzęgiem w środku zimy, kiedy jest masa śniegu i wszystko jest białe, a na przodzie brygada składająca się z husky syberyjskiego. W całej Polsce można oglądać zawody w różnych rodzajach rzutach dyskiem. Jesień to dobry czas na trening ze swoim towarzyszem i wspólne biegi lub spacery. Dla pasjonatów i interesantów oglądanie imprez sportowych z pupilami to fajna atrakcja, a dla zawodowców najważniejszy jest sam udział, ale również dobry wynik.





Popularne widowiska z udziałem psów są chętnie oglądane blisko rejonów podgórskich,  w górach, w Wielkopolsce i na Pomorzu. Amatorzy, którzy trenują swoje psy zazwyczaj próbują dojść do światowego rekordu w skokach ( 1.72 cm ). Natomiast większość z nich nie ma profesjonalnego sprzętu i ochrony. Dalsza część wkrótce...

Czy jazda konna jest taka łatwa?- filmy na YouTube i cała prawda

Ostatnio zaczęłam oglądać pewne filmy na YT i natrafiłam na jeden pod tytułem " Czy jazda konna jest prosta?". Postanowiła, że obejrzę, może będzie ciekawe... Jednak naczytałam się tam bzdur. Zaraz wszystko wyjaśnimy. Będę zapisywała cytaty z tego filmu i to co o nich myślę.

"Czułeś jak można umrzeć przez jeden niezauważalny dla obserwatorów błąd?"- Ja państwa proszę, tak się nie da. Umrzeć można poprzez nieodpowiednie zachowanie, ale takie subtelne i niewidoczne nie powinno nic zepsuć. Jeżeli pędzisz galopem i zaczniesz się zapierać z całych sił, to koń może źle na to zareagować, a ty co najwyżej spadniesz i się potłuczesz. Gorzej jest jeżeli przy tym złamiesz jakąś część ciała np. kręgosłup. Masz zagwarantowane jeżdżenie, ale na wózku. Najgorsza sytuacja to ta, kiedy koń przez ciebie przejedzie. Wtedy nie jest miło i na prawdę można sobie coś zrobić. Jednak jeżeli spokojnie jedziemy kłusem i zrobimy z wolty jajo, to się nic nie stanie!
"Ze zwierzęciem porozumiewamy się sygnałami, które są niezauważalne dla obserwatora."- To jakim sposobem instruktor ci mówi, że dajesz za mało łydki, albo masz zły dosiad (dosiad też jest potrzebny do prawidłowej jazdy)?
"Czy teraz rozumiesz czym jest dla nas jazda konna?"- Po takich dwóch zdaniach "typowy Seba" by nie zrozumiał...
"Bez upadków nie ma sukcesów."- To jest akurat prawda i z tym się zgodzę. Każdy prawdziwy jeździec spadł chociaż raz i potem wsiadł jak na prawdziwego jeźdźca przystało. Coś o tym wiem :) Ale pewnie chodzi tu też o to aby się nie poddawać i trenować. Nie wolno się załamywać po jednej nieudanej jeździe- każdy ma gorsze dni.
"Bez zaufania nie ma szczęścia."- Aby udawało się nam wypełniać to co chcemy musimy też zaufać zwierzęciu. Nie wolno trzymać żadnego konia mocno za pysk tylko dla tego, że inni mówili, że to diabeł- pędzi bryka, staje dęba... Jeżeli my zaufamy konikowi to i on zaufa nam.
"Bez miłości nie ma pasji."- Nie możemy zmuszać się do robienia czegoś. W tedy nie chce nam się tego robić i myślimy, że nie ma sensu tego robić. Jeżeli kochasz, ale tak na prawdę kochasz jazdę konną, to czerpiesz z tego radość i chcesz to robić, nawet jeżeli nie możesz. Nieraz ludzie mówią, że kochają rysować, śpiewać, mówić przed publicznością. Tak ja kocham jeździć konno i oddawać się tym pięknym istotom. One zawsze nas wysłuchają.
"Myślisz, że konie nie są groźne?"- Ja tak myślę, aczkolwiek zdarzają się groźne sytuacje, bo koń sam w sobie nie jest groźnym zwierzęciem. Jeżeli jesteś w środku kopaniny i zostałeś "znokautowany", to starasz się opanować sytuację i zwierzę. Czasem konie nie mają ze sobą dobrych relacji i czasem pogryzą się troszeczkę albo zaczną się kopać. Niebezpiecznie jest na koniu rozpędzonym i wściekłym. W tedy nie mamy nad nim kontroli. Chce nas zrucić i finalnie spadamy, jednak każdego konia da się okiełznać i przyzwyczaić do człowieka. Potrzeba odrobiny cierpliwości i wytrwałości w postanowieniu.
"Myślisz, że łatwo się nimi zajmować?"- Jasne, że nie! Konia trzeba czyścić, karmić, zapewnić mu opiekę weterynaryjną, dobre warunki do życia i naszą miłość. Aby zwierzę nam zaufało musi mieć do tego podstawę, czyli to, że i my chcemy mu zaufać. Bez tego nie ma nic. I krok po kroku zwierzę się do nas przyzwyczaja, pozwala się osiodłać, a w końcu dosiąść. Jednak trzeba pamiętać, że utrzymywanie konia nie jest tanie.
"Czy zaufałbyś nieprzewidywalnemu zwierzęciu ważącemu pół tony mogącemu zabić cię jednym ruchem?"- Jeżeli kochasz ten sport i te zwierzęta, to zaufasz bez problemu, ale bzdurą totalną jest to, że zwykły koń rekreacyjny (np. dorosły koń SP) waży pół tony! Tyle waży dobrze karmiony dorosły ślązak*. Faktem jest to, że koń może zabić nas jednym ruchem, ale nie, jeżeli siedzimy w siodle i po prostu siedzimy. Jeżeli już wylądujemy na ziemi i konik skopie nam mordeczkę to może być nieco gorzej, ale takie przypadki raczej się nie zdarzają.
*- Pisząc ślązak miałam na myśli konia pociągowego popularnego z rasy w całym kraju.
"Jeździectwo wymaga wielu wyrzeczeń."- Sama nie wiem czy aż tak wielu... Faktem jest to, że musimy zająć się odpowiednio koniem przed i po jeździe, ale jeżeli mamy to dobrze wpasowane w plan dnia, to jest całkiem spoko. Jeżeli chodzi o zawody to musimy się już podpasować, ale często odbywają się one w weekendy.
"Wymaga dużo odwagi."- Tutaj chodziło chyba głównie o upadki i tym podobne. Nie można bać się upaść! Jest to niewskazane gdyż to można się zniechęcić. Tego nie powinno się robić, jeżeli mamy warunki do tego, aby coś osiągnąć. Ba, każdy może coś osiągnąć!
"To dla nas coś więcej niż sport."- To również prawda! Jeździectwo to miłość do sportu i koni. Ten kto kocha jeździć konno nie potrzebuje dłuższego tłumaczenia. bo wie jakie to wspaniałe uczucie.
"Konie pomagają nam latać."- Jeżeli się nauczysz skakać, to się od tego uzależnisz. Latanie to rzecz wspaniała. I właśnie konie nam w tym pomagają!
"Pędziłeś kiedykolwiek ok. 40km/h na zwierzęciu dziesięciokrotnie od Ciebie silniejszym?"- Możliwe, że tak. Kocham jeździć w tereny na moim ukochanym wałachu Tenorze. Pomimo jego wieku zawsze, ale to zawsze się stara i każdy galop na nim jest dla mnie wspaniały. Akurat ja jestem na etapie małych skoków i szybkich oraz hardcorwych terenów. To pędzenie może nie jest najbezpieczniejsze, ale jeżeli zaufamy naszemu rumakowi, to zawsze jest wspaniale.
"Czy porozumiewałeś się kiedyś bez słów?"- Każdy jeździec tak robi. Jest to wspaniałe uczucie, kiedy stajesz przed boksem konia, patrzysz mu w oczy ze szczerym uśmiechem, a on parska i chowa się w róg boksu. A le lepiej jest kiedy koń patrzy się na Ciebie i okazuje Ci zaufanie oraz szacunek, którym i my powinniśmy darzyć te szlachetne zwierzęta, które CHCĄ nas wozić na swoim grzbiecie i pokazywać nam świat ze swojej perspektywy.
"Czy pracowałeś kiedyś z istotą nie rozumiejącą głosowych poleceń?"- Nie jest prawdą to, że konie nie rozumieją głosowych poleceń. Jeżeli koń z każdą łydką usłyszy słowo "stęp", "kłus" czy "galop" przyzwyczai się do tego i się nauczy, Konie są bardzo mądrymi zwierzętami i potrafią się nauczyć wielu rzeczy w szybkim czasie. Reagują one przecież na nasze gesty i ułożenie ciała.
"Upadki ze średnio 150cm są tutaj Na porządku dziennym."- 150-centymetrowe szetlandy**, ukażcie się!
**- Kuc szetlandzki to jedna z najmniejszych ras kuców. Dorastają one do 110cm maksymalnie.

T to by było na tyle. Do zobaczenia za kolejne półtora miesiąca :)

niedziela, 1 listopada 2015

Rodzinne Wszystkich Świętych

                               1 listopada
Dzisiejsza niedziela nie jest zwyczajna, ponieważ dzisiaj obchodzimy Wszystkich Świętych. Czas, kiedy odwiedza się na cmentarzu całą rodziną swoich bliskich zmarłych. Jak co roku jechałem z dziadkami i mamą na wieś na grób moich pradziadków. Przed dziesiątą rano leżałem trochę w łóżku. To moje ulubione zajęcie w weekendy. Oprócz tego oglądałem książki z przepisami na różne słodkości i w głowie miałem i nadal mam pomysł na nową serię na blogu. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na ten temat to zapraszam na gmailu i Google+. Na śniadanie zjadłem parówki z musztardą i robiłem hot dogi ( huh ). Musiałem zdążyć się przygotować, ponieważ już o 11 mieliśmy być na cmentarzu. Msza jak msza, tyle tylko, że ze wspominaniem zmarłych, procesja i na cmentarzu. Przy okazji poszedłem odwiedzić mojego wujka i ciocię ze wsi, podobnej do małego miasteczka. Poza tym inni wujkowie, ciocie i dalsza rodzina. W skrócie - spotkanie z całą rodziną. Po powrocie miałem ochotę wypróbować kisiel na zimno z żelkami Frugo, a jak spróbowałem... ( ohyda ) Postanowiłem zjeść same żelki.

 

W ciągu dnia zmywałem również naczynia, bo musiałem pomóc mojej mamie i trwały przygotowania do wprost " familijnego obiadu.

Seria " Kartki z kalendarza "