czwartek, 28 kwietnia 2016

Jeździectwo w pigułce #1 - pierwsze spotkanie...

Witam!
Więc mamy pierwszą część jeździectwa w pigułce. Wiecie już na czym to polega i co będziemy tutaj robić, ale nie znacie schematu posta, a to będzie dosyć ważne. Przechodząc do rzeczy:

  1. Wstęp- krótkie wprowadzenie do posta (Helo melo, lubię placki itd.) To co mamy powyżej, tak dla całkowitej jasności umysłu.
  2. Opis ogólny posta- całkowitym ogółem o tym, co będzie w tej części serii.
  3. PisuPisuPisu- czyli rozwinięcie.
  4. Zakończenie- Pożegnanie i zachęta do komentarzy, publikowania itd.
I teraz wiadomo o chodzi, nie...? W każdym razie- zaczynamy serię! (Czytajcie do końca, bo będzie tam niespodzianka)

PIERWSZE SPOTKANIE

W dzisiejszej części serii dowiecie się, bądź przypomnicie sobie, co zazwyczaj robimy na pierwszym spotkaniu z rumakiem. Początki czyszczenia i objaśnienie: "O co chodzi z tymi wszystkimi paskami na tym, co koń ma na głowie i na plecach?!". Dowiemy się też co-nieco o siedzeniu w siodle po raz pierwszy.

Tak, nadszedł ten magiczny dzień, przyjeżdżacie do stadniny/stajni (zależy, co macie w okolicy). Ale mimo wszystko przepełnia was stres. Ale taki pozytywny, jeżeli nie, to możesz przestać czytać. Przed stajnią czeka na ciebie jakaś tam pani/pan, pewnie instruktor. Witasz się i zaczynacie rozmawiać o twoim doświadczeniu z końmi. Uznajmy, że jest ono zerowe i tylko lampiłeś/aś się na piękne obrazki koni w książkach/internecie.
Problem jest dopiero wtedy, gdy podchodzicie do boksu i macie zamiar do niego wejść. Nie wiesz co zrobić.
  1. Zanim wejdziesz do boksu, poinformuj konia o tym, że masz zamiar to zrobić. Zawołaj rumaka po imieniu (np. Tenor!) lub powiedz miło (np. Cześć koniku...).
  2. Gdy koń zauważy, że jesteś i obróci się w twoja stronę, pogłaszcz go delikatnie, jeżeli możesz, lub od razu wejdź do boksu.
  3. Podczas wchodzenia do boksu, w którym jest koń, zachowaj czujność, to nadal zwierzę. Jednak nie przejawiaj strachu, bo na początku na 100% dostaniesz bardzo spokojnego, łagodnego konia. Zostając przy nieokazywaniu strachu- jeżeli koń to zauważy może to wykorzystać i cię zdominować podczas dalszych czynności (czyszczenia, siodłania), będzie się to przejawiało nieposłuszeństwem i niedobrym zachowaniem.
  4. Jeżeli stanie się tak jak w powyższym przypadku, to po prostu się pozbieraj i daj znać koniowi, że ty tu teraz rządzisz.
Świetnie poszło. Konik był miły i przyjazny. Teraz czas na czyszczenie. Na początku ktoś robi to za ciebie lub pomoże ci to zrobić. 

  1. Na początku zakładamy na konia kantar i uwiąz. Niektórzy uczą, aby od razu założyć ogłowie. Robię tak i ja, jest to dla mnie wygodniejsze. Inni zaś zostawiają konia bez niczego za główce, ponieważ rumak tego nie wymaga.
  2. Gdy koń spokojnie stoi, zaczynamy czyszczenie. Bierzemy szczotki w ręce i zaczynamy od szyi. Przeciągamy szczotki wzdłuż sierści, w kierunku jej wzrostu, nie pod włos.
  3. A'propos czyszczenia konia pod włos- robimy to raczej tylko wtedy, gdy mamy do czynienia z zaklejkami (sierścią zlepiona od potu, błota lub z innej przyczyny). I jeżeli zabraliśmy się za czyszczenie, to róbmy to energicznie, ale bez przesady... Na zaklejkach możesz robić kółeczka zgrzebłem lub po prostu szorować, co kto woli.
  4. Gdy dojdziemy do zadu i go wyczyścimy, te same czynności powtarzamy na drugiej stronie.
  5. Na początku kopyta zostaw komuś bardziej doświadczonemu, ale bacznie się przyglądaj temu, co robi.

Koń czysty i czas na siodłanie. Zrobi to za ciebie ktoś inny, ale temu też się przyglądaj. W szczególności temu, jak zakłada się odłowie (chyba, że zrobiłeś/aś to wcześniej).

Niestety musimy kończyć te część, bo post wyszedł baaardzo długi. Podzielę go na parę części. Powychodzą one w najbliższych dniach, może nawet jutro.

BONUS
Możecie zadawać w komentarzach pytania, a ja na nie będę odpowiadała w miarę moich możliwości. Może wam to ułatwi niektóre rzeczy...?

5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy i przejrzysty wpis! Świetnie się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od razu zakładam ogłowie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Oryginalny, sympatyczny pomysł na posta :) Ja nie jeżdżę konno, ale mam od przyszłego roku - ja co nieco już się o tym dowiedziałam, ale początkującym osobom na pewno pomoże.

    /Ashantell

    OdpowiedzUsuń