piątek, 16 grudnia 2016

Impuls - Od diabelskiego instynktu do światowego czempiona ( cz. XVII )

Na początku zastanawiał się i rozmyślał czy wizyta w nieznajomym domostwie jest dobrym pomysłem, ale wiedział, że przydałoby mu się bezpieczne schronienie chociaż na kilka dni, żeby zregenerować się, odpocząć, napoić i zjeść i nabrać sił na dalszą wędrówkę w górach, która mogła być jeszcze dość długa i wyczerpująca. Mimo wszystko postanowił podejść bliżej do chaty. Rozejrzał się wokół - przy owocowym sadzie paliło się ognisko, obok ziołowo-warzywnego ogródka znajdował się składzik z narzędziami i drewnem na opał, a na pobliskiej łące pasło się stado krów. Z tyłu budynku stała też szopka, której mieszkańcem był sympatycznie wyglądający kucyk szetlandzki.
Obraz znaleziony dla: górska dolina
Nagle ujrzał młodego mężczyznę z ciemną brodą krótkimi włosami ubranego w brązowy sweter z widłami w ręku. Zawołał w jego stronę :
- A co cię tu sprowadza ? Piękny z ciebie koń, ale skąd się tu wziąłeś ? Na razie chodź ze mną, nie bój się mnie, nie zrobię ci krzywdy.
Impuls ruszył we wskazanym kierunku. Po chwili dotarli do małego placu.
- Przez jakiś czas będziesz tutaj. Zaraz przyniosę ci owsa i wody. Wyglądasz na wyczerpanego. Widać, że jesteś jeszcze młody. Zaraz do ciebie wrócę.
Czuł, że znajduje się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie, ale był w dobrym humorze i pełen pozytywnego nastawienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz